,

3 sposoby na lęk, niepokój, stres, zamartwianie się

Miałam od Was prośbę o film o radzeniu sobie z lękiem czy niepokojem, więc voila.

Sposób myślenia ma ogromny wpływ na stany emocjonalne, więc opowiem Wam o dwóch zniekształceniach poznawczych, które utrzymują zamartwianie się, lęk czy niepokój. Kiedy zaczniecie je zauważać będzie Wam łatwiej sobie z tym poradzić. Pokażę wam też dwie inne metody żebyście mieli wybór tego co dla Was zadziała najlepiej.

 

Zniekształcenia poznawcze to mówiąc prościej sposoby myślenia, które sprawiają, że widzimy zniekształconą rzeczywistość, nie do końca taką jaka jest na prawdę. Jeżeli ten termin jest dla Was nowy to zajrzyjcie do pierwszego filmu z tej serii.

 

Pierwsze zniekształcenie – przepowiadanie przyszłości, w czarnych barwach.

Często myślimy o tym co się stanie w przyszłości w bardzo czarnych barwach – np. że będzie coraz gorzej albo że na zewnątrz czyha na nas jakieś niebezpieczeństwo, np:

  • Obleję ten egzamin
  • Nie dostanę pracy

Skoro widzimy tylko te możliwości, które są negatywne, nieprzyjemne to widzimy wycinek rzeczywistości. Nie patrzymy na te wszystkie możliwości, które są pozytywne – i dlatego jest to zniekształcenie w myśleniu.  Jeżeli ono działa i skupiamy się na tych negatywnych aspektach to często prowadzi to właśnie do tego że się martwimy, boimy itd. Jeżeli widzisz tylko czarne scenariusze to ja się wcale nie dziwię, że pojawia się wtedy niepokój, te czarne scenariusze mogą być naprawdę straszne!

Tylko sęk w tym, że często widzimy tylko czarne barwy w sytuacji, w której moglibyśmy widzieć również wiele kolorów. W rzeczywistości mogą być bardzo duże szanse, że tą pracę dostaniemy albo zdamy egzamin. A nawet jeżeli byśmy oblali to wciąż mamy wyjście awaryjne i wcale nie będzie to koniec świata.

I to rozwiązanie może wydawać się banalne – ale zauważanie, że widzisz przyszłość w czarnych barwach i zwrócenie wtedy świadomie uwagi na inne możliwości, bardziej kolorowe, pozytywne, spowoduje że na ten cień, którego się boisz padnie trochę światła i wtedy on nie będzie już taki straszny.

I tutaj do tego dochodzi taki element, że bywa tak, że negatywny wynik jest bardzo mało prawdopodobny, ale w głowie wyolbrzymiamy jego prawdopodobieństwo.

Automatycznie ignorujemy prawdopodobieństwo bezwzględne, czyli to że ta szansa że to się wydarzy jest minimalna, np. jedna na milion.

A co oznacza szansa jedna na milion? Że w 999 999 przypadkach nic złego nas nie spotka.

No i właśnie – gdybyśmy zwracali uwagę na to jak duża jest szansa, że wszystko będzie dobrze to lęk czy niepokój by bardzo zmalał lub nawet zniknął, ale jeżeli zamiast tego, skupiamy się na tej minimalnej szansie, że stanie się coś złego, no to wiecie co się wtedy dzieje.

 

Kolejnym zniekształceniem jest katastrofizacja.

Myślimy, że to co się stało lub stanie jest tak okropne, że tego nie da się znieść, np.

  • Będzie straszne jak obleję egzamin
  • Jak nie dostanę pracy to świat się zawali

W rzeczywistości często te zdarzenia są do zniesienia, a nawet już w przeszłości daliśmy sobie z podobnymi wydarzeniami radę.

I katastrofizacja może mieć właśnie duży wpływ na lęk przed lękiem, o który pytaliście. Lęk sam w sobie to po prostu odczucie – silne, nieprzyjemne i mające na nas duży wpływ, nie chcę zmniejszać jego znaczenia – ale wciąż sam w sobie nie wyrządzi Ci krzywdy. I myślę, że osoba, która boi się lęku przed lękiem już nie raz tego lęku doświadczyła i… minął, i… przeżyła to i świat się nie zawalił. Kiedy spojrzymy na to w ten sposób to przestaje być to takie straszne, prawda?

 

Ćwiczenie

Jeżeli zauważacie u siebie katastrofizację, czyli widzicie przyszłe wydarzenia jako bardzo straszne, trudne, nie do zniesienia to bardzo przydatne okaże się to ćwiczenie:

  • Przypomnijcie sobie momenty, kiedy poradziliście sobie z takim lub podobnym zdarzeniem i pomyślcie w jaki sposób to zrobiliście. Być może nie zwracacie uwagi na to, że już macie swoje skuteczne sposoby na takie sytuacje, że już umiecie sobie z tym poradzić.
  • Pomyślcie też o innych sposobach, które moglibyście zastosować żeby poradzić sobie z tą sytuacją, np. co zrobię jak nie dostanę pracy. Wypiszcie sobie różne możliwości. Kiedy zdacie sobie sprawę, że macie plan B, że widzicie rozwiązanie to poczujecie się pewniej i strach przestanie mieć takie wielkie oczy;)

 

Ćwiczenie 2

I kolejny sposób, który Wam polecam to zmiana obaw w prognozy.

Często jest tak, że obawy są bardzo ogólne i przez to ciężej jest zauważyć, że są bardzo mało prawdopodobne. Czasami jest nawet tak, że się martwimy ale nie wiemy tak konkretnie o co. Na przykład myśl: „Jeżeli nie wróciła jeszcze do domu to na pewno coś się stało!”. – no właśnie co to jest to „coś” i czy to naprawdę mogłoby się stać?

 

  • Jeżeli zauważycie to u siebie to zacznijcie od określenia czego tak konkretnie się obawiacie i kiedy to by miało się stać.
  • I później zastanówcie się jakie jest tego prawdopodobieństwo – jeżeli mamy do czynienia z nieracjonalnym lękiem (który często się zdarza) to wtedy to prawdopodobieństwo jest znikome. Zauważenie tego może być bardzo uwalniające.
  • I w kolejnym kroku polecam to co w poprzednim ćwiczeniu – wypiszcie sposoby w jaki możecie sobie  poradzić z sytuacją gdyby jednak się wydarzyła. Szczególnie gdyby okazało się, że obawa jest jednak prawdopodobna. Taka świadomość, że to nie byłby koniec świata, że jesteście w stanie sobie z tym poradzić też bardzo pomaga.

 

Spróbujcie tych sposobów kiedy pojawi się lęk, niepokój czy po prostu kiedy myśli będą krążyły wokół czarnych scenariuszy i będziecie nadmiernie się martwić.

Trzymam kciuki! Jeżeli macie jakieś pytania to dajcie znać w komentarzach pod filmem na YouTube

 

Dzięki, że jesteś ze mną i mnie oglądasz! Jeżeli jeszcze nie subskrybujesz mojego kanału to zrób to teraz. Jeżeli masz przyjaciół którzy się zamartwiają to pomóżmy im razem, wyślij im ten film.

Do zobaczenia w kolejnym filmie!