, ,

Denerwuje Cię krytyka? Poznaj powód i sposób na złość

Cześć! Dzisiaj porozmawiamy o złości, a konkretniej o tym czemu się pojawia i jak sobie z nią poradzić.

Zrozumienie przyczyny pomoże Ci nie tylko opanować złość, ale też lepiej zrozumieć siebie. Zrobisz krok do lepszych relacji z innymi i szybszego rozwoju.

Jeżeli temat Ci się podoba to daj łapkę w górę!

 

Zanim zaczniemy rozprawiać się ze złością to najpierw zwrócę uwagę na to, że czasem złość jest bardzo potrzebna, może być zdrową reakcją obronną w przypadku zagrożenia. Złość pozwala nam zauważyć, że coś nam nie odpowiada, pomaga nam trzymać granice albo motywuje do zmian.

Brzmi pięknie, co? Ale kto z nas nie doznał destrukcyjnej złości?

Problem pojawia się wtedy gdzie nasz umysł nieadekwatnie ocenia zagrożenie i atakujemy osobę, która w żaden sposób nie chciała nas skrzywdzić. I najczęściej tak się dzieje wtedy kiedy „zagrożona” jest nasza samoocena, nasz obraz samych siebie albo nasz światopogląd czy poczucie bezpieczeństwa.

 

Czas na przykłady:

  • Wojtek jest pracownikiem dużej korporacji i niesamowicie denerwuje go szef, który się wszystkiego czepia. Ma wrażenie, że krytykuje go na każdym kroku. Codziennie musi się powstrzymywać żeby nie wybuchnąć i nie powiedzieć mu co o nim myśli.
  • Ania za to jest matką dwójki dzieci i spędza z nimi każdą wolną chwilę. Niestety nie dogadują się z partnerem co do niektórych spraw związanych z wychowaniem. Ania się bardzo złości, kiedy jej mąż krytykuje odmienne zdanie, a już szczególnie kiedy robi to teściowa.

Znane sytuacje z życia, co? Zastanówmy się czemu tak właściwie, w takich sytuacjach pojawia się złość. Macie swoje typy?

Mogły Wam przyjść do głowy różne odpowiedzi, bo powodów może być wiele, ja chcę zwrócić uwagę na jeden szczególny.

 

Zarówno Wojtek jak i Ania, mieli problem z przyjęciem informacji które były zagrażające dla ich samooceny, zamiast zastanowić się nad tymi uwagami, automatycznie reagowali złością. Była to reakcja obronna mająca chronić ich poczucie własnej wartości i to jak sami widzą siebie – Wojtek chce widzieć siebie jako dobrego specjalistę, a Ania siebie jako dobrą matkę

Jeżeli nie chcemy widzieć wad, nie chcemy widzieć błędów i czujemy w tym zagrożenie to wtedy gniew przejawia się jako mechanizm obronny.

Niczym tarcza powstrzymuje nas przed przyjęciem feedbacku czy krytyki i niczym miecz powoduje, że atakujemy osobę, od której to usłyszeliśmy.

Skutek? Nie przyjmujemy informacji, która mogłaby nam pomóc w byciu lepszym i do tego obwinianie innych negatywnie wpływa na relacje.

 

Jak sobie z nim radzić? Co zrobić kiedy buzujesz w środku po usłyszeniu krytyki?

  1. Pierwszym krokiem jest zauważenie mechanizmu i wyciągnięcie go na poziom świadomy.
  2. Następnym krokiem jest zatrzymanie myśli, które podkręcają ten gniew i zastąpienie ich takimi, które są bardziej korzystne.
  • Możecie  np. pomyśleć, że ta osoba nie ma złych intencji, nie zasłużyła na atak, a to co myślisz w tym momencie jest efektem mechanizmu obronnego.
  • Możecie pomyśleć jakie są korzyści rozwojowe przy uczeniu się z feedbacku, że w dłuższej perspektywie dzięki temu będziecie lepsi.
  • Wybierz to co zadziała dla Ciebie:)

 

Gniew może się pojawić również jako przykrywka dla innych emocji, więc analogiczny sposób możecie zastosować w wielu innych sytuacjach.

Na przykład denerwujemy się kiedy ktoś mówi rzeczy sprzeczne z naszym światopoglądem. Ułożyliśmy sobie w głowie jak funkcjonuje świat i daje nam to poczucie bezpieczeństwa, kwestionowanie tego jest zagrożeniem dla naszego poczucia kontroli. Myślę, że jest to jeden z powodów dlaczego tak bardzo uwielbiamy mieć racje i potrafimy toczyć o to zażarte kłótnie.

Zagrożeniem dla naszego poczucia kontroli jest też to kiedy coś pokrzyżuje nam plany, reagujemy więc gniewem kiedy coś idzie nie po naszej myśli i nie mamy na to wpływu. Klasycznym przykładem jest złość na korki uliczne.

 

Podsumowując działanie mechanizmu:

Pojawia się zdarzenie, które nasz umysł interpretuje jako zagrażające naszemu poczuciu własnej wartości lub poczuciu kontroli, w efekcie czujemy złość i reagujemy atakiem czy obwinianiem osoby, sytuacji, systemu.

Żeby poradzić sobie z tym gniewem, najpierw zauważ ten mechanizm i następnie zmień sposób interpretacji tej sytuacji.

Dzięki temu będziecie sobie lepiej z radzić ze złością:) Trzymam za Was kciuki!

 

Dziel się tym filmem śmiało:) Gniew towarzyszy każdemu, więc ktoś z Twoich znajomych może właśnie teraz bardzo takiego filmu potrzebować.

Do usłyszenia!

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)

Okładasz rzeczy na później? Sposób żeby przestać!

Wielu z nas odkłada różne rzeczy na później i przez to nie osiąga wymarzonych celów. Szukamy rozwiązania w zwiększaniu motywacji podczas gdy… skuteczniejsze rozwiązanie może być zupełnie inne.

Prokrastynacja może być mechanizmem obronnym. Może być spowodowana lękami, które podświadomie hamują nasze działania.

Z tego filmu dowiesz się jak to rozpoznać i jak sobie z tym poradzić!

 

Pewnie każdy z nas miał kiedyś tak, że odkładaliśmy pewne rzeczy na później. Czasem wystarczy w pewnym momencie zebrać w sobie i zacząć od razu. Jednak czasem nie jest to dla nas takie łatwe, przez dłuższy czas coś odwlekamy i nie możemy się do tego zabrać. Nawet jeżeli sami podejmujemy decyzje, że chcemy wykonywać jakieś działania, dążyć do jakiegoś celu, to później tego nie robimy.

Mieliście tak kiedyś?

Często w takich momentach jest jakiś podświadomy powód, który odwleka nas od wykonania tego zadania. Jest to forma mechanizmu obronnego – tylko przed czym ten mechanizm nas broni?

Jak wiecie, uwielbiam pokazywać takie rzeczy na przykładach.

 

Marek marzył o tym żeby wziąć udział w zawodach szachowych, ale przez ostatnie 5 lat, za każdym razem przegapiał moment zapisu.

-Kurcze, wczoraj minął czas na zapisy. Znowu zapomniałem.

Przed zaśnięciem zaczął rozmyślać  nad zawodami. Najpierw pojawiły mu się obrazy jak wygrywa zawody, jak zawiesza medal na ścianie w widocznym miejscu.

-Tyle trenowałem, gdybym się zapisał to na pewno bym wygrał!

A później pojawił się inny obraz. Jest rozdanie medali, a on nie stoi na podium. Nie udało mu się. Nie chciał nawet spojrzeć na tablicę z wynikami.

 

To było to.

Marek bał się porażki, bał się, że okaże się, że wcale nie jest taki dobry w Szachy.

Odwlekał więc zapisanie się na zawody, aż będzie za późno. Wtedy zawsze mógł powiedzieć, że gdyby się zapisał to by mu się udało. Dzięki temu nie musiał się konfrontować z potencjalną porażką.

 

Przypadek Magdy był trochę inny.

Magda od dziecka miała marzenie – chciała być aktorką. Nigdy jeszcze nie była tak bliska spełnienia tego marzenia. Przeszła pierwszy etap rekrutacji do szkoły aktorskiej i w przyszłym tygodniu czekał ją drugi etap. Tak bardzo chciała się tam dostać! A jednocześnie nie mogła się zmotywować do nauki tekstu do drugiego etapu.

Sporo ostatnio myślała o Wiktorii – jej przyjaciółce, która była załamana po tym jak nie dostała się do tej szkoły w zeszłym roku. Magda wiedziała, że jeżeli ją przyjmą to będzie jej bardzo ciężko powiedzieć o tym przyjaciółce…

-A co jeżeli ona znowu się załamie?

 

Magda podświadomie bała się sukcesu, a raczej jego konsekwencji dla ich przyjaźni.

Ten strach powodował że odwlekała naukę tekstu do egzaminu.

Lęk przed porażką albo sukcesem, często powstrzymuje nas przed działaniem, ale mogą działać na nas również inne obawy. Wszystko zależy od naszych doświadczeń. Na przykład, ktoś może mieć lęk przed odrzuceniem i dlatego odwleka napisanie do poznanej dziewczyny.

 

Jeżeli masz tak, że odwlekasz działania i nie wiesz dlaczego, a chciałbyś zrozumieć czemu tak się dzieje, to zastanów się co się może stać najgorszego kiedy zaczniesz działać? Albo co się stanie najgorszego kiedy osiągniesz ten cel?

Obserwuj uważnie jakie myśli przychodzą Ci do głowy.

Odpowiadając na pytanie co może się stać najgorszego, mówisz właśnie o tym czego się obawiasz, o tym co powstrzymuje Cię przed działaniem.

Na przykład Krzyśkowi pojawiła się myśl:

-Kiedy będę bogaty to znajomi będą mi zazdrościć i przestaną się ze mną spotykać.

Lęk przed tym, że znajomi go odrzucą, podświadomie powstrzymuje go przed działaniami, które mogą doprowadzić do tego, że będzie bogaty.

 

Kiedy już zadasz sobie to pytanie i usłyszysz odpowiedź, to…

Zastanów się czy te myśli, które się pojawiły są prawdziwe i znajdź argumenty pokazujące, że nie są.

Kiedy przestaniesz wierzyć w to przekonanie, to nie będzie Ci ono dalej przeszkadzało w działaniach.

Więcej o tym mówiłam w filmie o kwestionowaniu myśli. Jeżeli rozpoznasz swoje obawy i zakwestionujesz hamujące Cię przekonania to wtedy ruszysz do przodu z zupełnie inną energią do działania.

 

Pomocne? Udostępnij ten film, większość osób odwleka pewne rzeczy na później więc ten film może naprawdę pomóc Twoim znajomym.

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)
,

3 oblicza racjonalizacji, czyli jak oszukujesz samego siebie

Cześć, witam Cię na moim psychologicznym kanale. Ta seria jest o mechanizmach obronnych i z tego filmu dowiesz się o różnych obliczach racjonalizacji.

Ten mechanizm wpływa codziennie na nasze postrzeganie rzeczywistości. Mówiąc prosto z mostu – oszukujemy sami siebie. Dlaczego to robimy? Czego przez to nie widzimy? Co zyskujemy i co tracimy? Zrymowało mi się!

W tym filmie zobaczysz na przykładach jak działa racjonalizacja i jak można wykorzystać tą wiedzę do lepszego poznania siebie i swojego rozwoju.

 

Zacznijmy od przykładu racjonalizacji.

Michał szedł do pracy przez park, jesienne liście pokolorowały alejkę, rozmyślał o kupnie samochodu. Spodobał mu się model, który przekraczał jego budżet dwukrotnie.

-Hmm, przecież mogę pożyczyć kasę od wujka. W sumie mercedesy słyną z tego że są bezpieczne i do tego rzadko się psują, więc to będzie dobra inwestycja.

Wymienił jeszcze jakieś inne powody i podjął decyzję. Przez cały dzień w pracy siedział jak na szpilkach nie mogąc się doczekać, aż pojedzie kupić nowe cacko.

Michał nie zastanowił się nawet przez chwilę dlaczego tak naprawdę chce taki drogi samochód. Zamiast tego racjonalizował swoją decyzję – podawał argumenty, które miały umotywować kupno drogiego samochodu i tym samym przykryć jego prawdziwą motywacje. Te argumenty były sensowne ale… nie były prawdziwym powodem jego decyzji. W tym przypadku, podświadomie, posiadanie drogiego samochodu kojarzyło mu się z tym, że ludzie uznają go za bardziej wartościowego. Kompensował poczucie niskiej wartości, ale ukrywał to przed sobą poprzez racjonalizację.

Racjonalizacja zachodzi wtedy kiedy znajdujemy racjonalne uzasadnienie czegoś, po to żeby ukryć prawdziwe motywy naszych zachowań, myśli, emocji czy decyzji.

A jak myślicie, dlaczego w takich sytuacjach moglibyśmy chcieć ukryć przed sobą te prawdziwe motywy?

Czasami nasze motywy pokazują coś złego o nas samych, nasze wady, zaburzają to jak widzimy siebie. Konfrontacja z tym mogłaby być bolesna – widzenie siebie w pozytywnym świetle jest łatwiejsze.

Ale czy łatwiejsze znaczy, że dla nas lepsze? Na przykład nasz bohater wydaje przez to więcej pieniędzy.

Podążanie za nieświadomymi motywami bardzo często ma swoje negatywne konsekwencje. Za to zobaczenie niewygodnej prawdy, świadomość swoich prawdziwych motywów powoduje, że możemy nad nimi pracować i przestają nas kontrolować.

 

I wiecie co? To dopiero pierwsze oblicze racjonalizacji.

Zobaczmy na przykładzie, w jaki jeszcze sposób działa racjonalizacja.

[Dźwięk budzika]

To budzik Adama. Dzisiaj jest dla niego ważny dzień – pozna wyniki egzaminu wstępnego na wymarzone studia. Wszedł na stronę z wynikami 15 min za wcześnie, odświeżał, odświeżał – pojawiły się wyniki! Nie dostał się. Poczuł jak łzy podchodzą mu do oczu.

-Tak w sumie, to nie zależało mi na tym kierunku. Dzięki temu będę mógł przez ten rok podróżować – myślał.

Kiedy przychodziły mu do głowy te wytłumaczenia, to czuł się lepiej.

To, że się nie dostał na wymarzony kierunek było ciężkie do zaakceptowania, znacznie łatwiejsze było myślenie, że to wcale nie było ważne albo że nawet dobrze się stało. Dzięki temu unikał poczucia straty, unikał konfrontacji z tym co naprawdę poczuł kiedy zobaczył wyniki.

W tym wypadku racjonalizacja polegała na użyciu pozornie sensownych argumentów, żeby sytuacja nie wydawała się taka zła, jak jest w rzeczywistości.

Są dwa typy tej racjonalizacji, pierwszy zwany jest „kwaśne winogrona” stosujemy ją kiedy uznajemy, że cel, którego nie osiągnęliśmy, jest nieważny.

-W sumie to nie zależało mi na tej pracy.

-Ta dziewczyna wcale nie była taka atrakcyjna.

-Te winogrona i tak byłyby kwaśne.

Kolejny typ zwany jest „słodkie cytryny” – pojawia się kiedy wmawiamy sobie, że przykre zdarzenia są przyjemne albo nieosiągnięcie danego celu jest dla nas dobre.

-Teraz będę miała więcej czasu dla rodziny.

-Dobrze, że się rozstaliśmy bo będę miała więcej czasu na naukę.

-Mniam… całkiem słodka ta cytryna!

 

Dzięki racjonalizacji czujemy się lepiej i nie musimy się konfrontować z poczuciem straty, winy czy porażki. Fajne, co?

Może na krótką metę, tak. Ale w dłuższej perspektywie… nie.

Oszukujemy siebie co do tego co jest dla nas ważne – wmawiamy sobie, że cel, który był dla nas bardzo ważny, nie ma dla nas żadnego znaczenia. Przez to możemy zaniechać starań do osiągnięcia tego celu albo mieć problem z odkryciem naszej misji życiowej. Nasze własne marzenia zaczynają się chować za mgłą racjonalizacji, ciężej jest czuć, czego tak naprawdę chcemy od życia.

 

Według mnie, w dłuższej perspektywie, znacznie korzystniejsze jest patrzenie prawdzie w oczy i odczuwanie naszych emocji. Szczególnie, jeżeli życie w zgodzie ze sobą, przepracowywane nieświadomych blokad i świadome wybory są dla Ciebie ważne.

Ale jak to zrobić?

Zacznij obserwować siebie w codziennym życiu, zwracaj uwagę na to czy nie stosujesz racjonalizacji  – a kiedy ją zauważysz, to znajdź chwilę dla siebie i zapytaj jakie są Twoje prawdziwe motywy, czego tak naprawdę chcesz i poczekaj aż Ci przyjdzie odpowiedź. Stopniowo będziesz odkrywać to co przykrywają mechanizmy obronne i będziesz głębiej poznawać siebie.

Trzymam kciuki żebyśmy byli coraz bardziej świadomi naszych mechanizmów i dzięki temu bardziej świadomie kreowali swoje życie, szczęśliwe życie i zgodne z tym co jest dla nas naprawdę istotne.

Gdyby pod mechanizmem obronnym pojawiły się silne emocje, to wsparcie znajdziesz w moich filmach o tym jak sobie radzić z emocjami.

 

Jeżeli film pokazał Ci coś nowego, to udostępnij go proszę. Nigdy nie wiesz, komu to pomoże i kogo zainspiruje do zmian

Chcesz zostawić komentarz? Napisz pod filmem na YouTube:)

Kompensacja – ten mechanizm wpływa na Twoje cele i zachowania

Cześć! Witam Cię w kolejnym filmie. Tym razem będzie o kompensacji – mechanizmie obronnym, który wpływa na nasze zachowania i cele które ustalamy. Poznanie go jest ważne, jeżeli chcesz żeby twoje życiowe wybory były świadome i prowadziły Cię tam gdzie chcesz dotrzeć.

W życiu cały czas dokonujemy wyborów na co chcemy poświęcić czas i energię, jednak często nie zastanawiamy się nad każdą decyzją tylko podążamy za naszymi celami, przekonaniami albo emocjami. Co jeżeli nasze cele wynikają z potrzeby kompensacji? Czy gdyby tego mechanizmu nie było to ten cel dalej byłby dla nas ważny?

 

Kompensacja – Co to tak właściwie jest?

To mechanizm obronny który zachodzi, kiedy czujemy brak kompetencji w jakimś obszarze, czujemy się gorsi. Poczucie niższości jest rekompensowane przez osiągnięcia w innym obszarze.

To pojęcie zostało wprowadzone przez Alfreda Adlera, według niego dążenie do bycia lepszym od innych pomaga nam sobie radzić z bolesnym poczuciem niższości.

Kiedy dany cel wynika z kompensacji to jego osiągnięcie jest dla nas niesamowicie ważne – porażka nie wchodzi w grę, bo stawką jest nie tylko cel ale też nasze poczucie wartości. Pomimo, że tak naprawdę to osiągnięcie tego celu wcale nie rozwiązuje problemu poczucia niższości, to tylko iluzja w którą podświadomie wierzymy.

 

Opowiem wam teraz o Konradzie – jest uczniem w podstawówce.

Zaczęły się oceny, sprawdziany i… dostaje kiepskie oceny z matematyki. Czuje się z tym okropnie, stresuje się klasówkami, ale najgorszy moment to oddawanie sprawdzianów – boi się, że znowu dostanie dwóje. I do tego to wyczytywanie ocen, kiedy nauczycielka wpisuje je do dziennika – cała klasa wie jaki jest beznadziejny z matematyki!

Konrad czuł się źle, czuł się gorszy – zaczął bardzo dużo grać w piłkę nożną i to mu wychodziło! Im więcej grał tym był lepszy! Może i był kiepski z matematyki, ale na boisku do piłki miał szacunek i wszyscy chcieli być z nim w drużynie. Cały wolny czas trenował, bycie najlepszym zawodnikiem stało się dla niego niesamowicie ważne – a matematyka? Nie poświęcał na nią czasu.

Zauważyliście, że u Konrada zaszedł mechanizm kompensacji?

Z jednej strony świetnie, że doskonali się w sporcie, ale… czy to rozwiązuje problem z tym, że czuje się gorszy z matematyki? A już na pewno nie poprawia ocen.

 

Inny przykład. Kasia nazywana jest kobietą sukcesu. Prowadzi dobrze prosperującą firmę, jednocześnie jest żoną i matką dwójki dzieci. Dużo pracuje, jest zmęczona. Mogłaby oddelegować więcej zadań w pracy ale… z jakiegoś powodu nie chce tego zrobić. Trzyma rękę na pulsie i dba o to żeby biznes cały czas się rozwijał. Zawsze może być lepiej! Nieważne, że śpię po 5h, mam swój cel i go zrealizuję!

Kasia kiedy była dzieckiem miała bardzo krytycznych rodziców i siostrę, która zawsze była od niej lepsza. We wszystkim. Czuła się gorsza i na każdym kroku słyszała krytykę. Postawiła sobie za punkt honoru, że w życiu osiągnie sukces i pokaże ile jest warta!

20 lat od tamtego momentu dalej chce więcej sukcesu, nie potrafi się zatrzymać i powiedzieć sobie „wystarczy, mam to co chciałam”. Jest zafiksowana na więcej. Czy jest szczęśliwa? Nie. Czy uważa, że jest wartościowa? Przecież są ludzie, którzy osiągnęli więcej! Albo jakakolwiek inna wymówka

Kompensacja poczucia niższości popchnęła ją do ambitnych celów, ale… jednocześnie jej działania wciąż nie zaspokoiły jej poczucia wartości, niezależnie ile udało jej się osiągnąć. To nakładka, a nie rozwiązanie problemu.

Dodatkowo włożyła mnóstwo energii w coś, co nie dało jej prawdziwej satysfakcji ani szczęścia. Jej cel nie pochodził z jej wartości, pasji, misji tylko z potrzeby kompensacji.

 

Wygląda to źle, co? Nie zawsze tak musi być z kompensacją – może być też pozytywna.

Możemy zobaczyć co powoduje niską samoocenę i jeżeli jest oparta na faktach, tzn. że realnie brakuje jakiś umiejętności, to je wyćwiczyć. Ćwiczyć i ćwiczyć, aż się uda być w tym dobrym.

Mi pomaga w takich sytuacjach myślenie, że jeżeli nie mam danej umiejętności teraz, to nie znaczy, że nie będę tego umiała w przyszłości. Większość kompetencji da się zdobyć tylko trzeba poświęcić na to czas i energię, zamiast poddawać się na starcie. Dlatego też myślę, że kompetencje nie powinny określać naszego poczucia wartości – jesteśmy czymś więcej niż zbiorem kompetencji, które da się nauczyć.

 

Konrad mógłby skupić się na nauce matematyki, a nie na graniu w piłkę – kiedy zacząłby dostawać dobre oceny to przestałby czuć się źle z dwójami.

Kasia mogłaby popracować nad rzeczami w których czuła się gorsza od siostry, doskonalić się w nich i czuć się coraz bardziej pewna siebie.

Oczywiście warto to robić wtedy, kiedy te rzeczy są dla Ciebie ważne – jeżeli siostra była dobra w kręglach, których Kasia nie lubi to bez sensu byłoby poświęcać na to czas.

 

To jeszcze nie koniec, mam dla Ciebie jeszcze jeden smaczek;).

Kiedy zauważymy kompensacje i zaczniemy badać skąd się wzięła niska samoocena to może się okazać, że ona nie jest oparta na faktach lub jest nieaktualna.

Np. dla dorosłego Konrada to, że 15 lat temu dostawał dwóje z matematyki nie ma już żadnego znaczenia. To za co rodzice krytykowali małą Kasię już dawno się zmieniło.

Niskie poczucie własnej wartości może bazować na nieaktualnej lub zniekształconej przeszłości.

Kiedy to zobaczymy to zwiększamy szansę na to, że nasze postrzeganie samych siebie się zmieni i nie będziemy już potrzebować kompensacyjnych zachowań.

Czas i energię, które przeznaczaliśmy na kompensacje będziemy mogli wykorzystać na rzeczy dla nas ważne, dające prawdziwą satysfakcje i szczęście, prowadzące nas do punktu który świadomie wybieramy.

 

Mam nadzieję, że dzięki temu filmowi zaczniecie zauważać kompensacje i świadomie wybierzecie dobre dla Was cele i zachowania.

A! i jeżeli zauważenie kompensacji spowoduje, że spotkacie się z silnym poczuciem niskiej wartości i nie będziecie wiedzieli co z nim zrobić, to sprawdźcie pierwszy film o mechanizmach obronnych albo playlistę o tym jak sobie radzić z emocjami. Powinny pomóc.

Jeżeli ten film jest dla Ciebie wartościowy – to podziel się nim. Nigdy nie wiesz kogo zainspiruje do zmian w życiu!

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)
, ,

Projekcja – mur przeszkadzający w głębokich relacjach

Cześć! Jesteś na stronie, gdzie dzielę się przydatną widzą psychologiczną, dzięki której możesz się rozwijać, rozwiązywać problemy czy po prostu korzystać z niej żeby być bardziej zadowolonym z życia.

Dzisiejszy film jest o projekcji. Mechanizmie obronnym, który zdarza się bardzo często w codziennym życiu. Odbija się na naszych relacjach z innymi i często też powoduje, że nie zdajemy sobie sprawy z naszych własnych emocji.

Jeżeli chcesz budować pozytywne, autentyczne i głębokie relacje z innymi, to zauważanie i przerobienie tego mechanizmu jest bardzo ważne.

 

Jeżeli mieliście kiedyś sytuację, w której ktoś był pewny że czujecie emocje, o której wy nie mieliście pojęcia to gwarantuje Wam, że nie jesteście odosobnieni. Jest nas przynajmniej dwójka;)

A tak na poważnie to jest to bardzo częste zjawisko.

 

Iza i Magda były przyjaciółkami od dzieciństwa… były… bo w pewnym momencie coś zaczęło zgrzytać… jakoś po powrocie Magdy z wakacji. Iza była pewna że Magda ma do niej żal, ale nie wiedziała o co. Jakoś dziwnie się zachowywała i Iza totalnie nie rozumiała o co chodzi. A! i Magda mówiła, że żadnego żalu nie ma. Stopniowo, coś się psuło w ich relacji. Rzadziej się widywały, nie czuły się przy sobie swobodnie… tak jakby chmura niewypowiedzianego żalu osiadła niczym mgła na ich kontaktach.

Dlaczego ta sytuacja tak się potoczyła? Co było prawdziwą przyczyną?

Jeszcze do tego wrócimy…

 

Spróbujcie sobie przypomnieć jakąś sytuacje ze szkoły kiedy nauczyciel mocno skrytykował kogoś przy tablicy. Nazwijmy tego ucznia Krzysiek. (Jeżeli u Was w szkole nie zdarzały się takie sytuacje to jesteście szczęściarzami!)

Kiedy nauczyciel już skończył publiczną krytykę, Krzysiek wrócił do ławki ze spuszczoną głową, unikał kontaktu wzrokowego.

Wszyscy myślą, że jestem głupi – myślał.

Tymczasem reszta klasy już po paru minutach zapomniała o całej sytuacji i w ogóle nie myślała o Krzyśku.

Czemu Krzysiek myślał, że klasa myśli że jest głupi, kiedy to wcale nie było prawdą? I tutaj mogę się założyć, że większość z nas miała kiedyś analogiczną sytuację – myśleliśmy, że ktoś myśli coś czego nie myślał.

W psychologii nazywa się to projekcją – projektujemy nasze emocje, odczucia i potrzeby na drugą osobę. Te uczucia mogą być zarówno świadome jak i nieuświadomione.

Nie zdajemy sobie z tego sprawy i jesteśmy pewni, że druga osoba faktycznie odczuwa te emocje – wybiórcze postrzeganie dodaje swoje 3 grosze i widzimy te elementy rzeczywistości, które potwierdzają naszą projekcję. Historia wygląda spójnie, ale nie jest prawdziwa.

 

Wracając do Izy i Magdy – jest parę szczegółów opowieści, o których Wam nie powiedziałam. Magda faktycznie nie miała żadnego żalu do Izy, ale za to… Iza miała żal o to że Magda wyjechała bez niej na wakacje. Wiedziała, że to jest bezpodstawne, nie chciała czuć tego żalu, chciała być dobrą przyjaciółką, więc udawała że wcale go nie ma… przed samą sobą. Więc co się stało z tym żalem? Iza projektowała to uczucie na Magdę.

Dodatkowo, poczucie że Magda ma do niej żal, na który sobie nie zasłużyła, powodowało różne reakcje i zachowania. W rezultacie zaczęły się od siebie oddalać.

To przykład tego, w jaki sposób projekcja buduje mur przeszkadzający w prawdziwie głębokich, bliskich relacjach.

Historie Izy i Magdy oraz Krzyśka potoczyłyby się inaczej gdyby zdawali sobie sprawę z projekcji. Inaczej czyli jak?

 

Przypomniała mi się historia mojej koleżanki pracującej w agencji rekrutacyjnej. Kiedy opowiadała na openspace o jednej rozmowie z kandydatem to wszyscy byli zaskoczeni.

„Przedstawiam Panu Robertowi ofertę pracy, same superlatywy, wychwalam pracodawcę pod niebiosa i Pan Robert pyta

– A w którym to jest miejscu bo potrzebuję sprawdzić ile będę dojeżdżał do pracy.

-Biorąc uwagę Pana adres z CV to dojazd zajmie trochę ponad godzinę…

Przerwał mi. Serce mi stanęło już myślałam że zrezygnuje, taki idealny kandydat i wszystko na marne. A wiecie co on na to?

-Idealnie. Wie Pani co, ja mam w domu trójkę wspaniałych, ale bardzo energicznych i głośnych dzieci. Dojazd do pracy to jedyny moment dnia kiedy mogę odpocząć.”

Rekruterce przez myśl nie przeszło, że dalekie biuro to może być atut, była pewna na 100 procent, że to minus.

Projektujemy nasze potrzeby i przekonania na innych. Automatycznie sądzimy, że myślą podobnie do nas, a często wcale tak nie jest.

Myślę, że niejedne ‘wymarzone wakacje’ okazały się być wymarzone tylko dla organizatora;)

Często przez to nie pytamy o wiele rzeczy, bo wydają nam się oczywiste. Myślimy, że rozumiemy drugą osobę i jej potrzeby, podczas gdy tak naprawdę projektujemy na nią nasz sposób widzenia.

Możemy chcieć kogoś uszczęśliwić, ale robić to w sposób, który ją unieszczęśliwi, bo nie przyjdzie nam do głowy, że szczęście dla tej osoby może znaczyć coś zupełnie innego.

 

Jak widzicie, projekcja nie sprzyja udanym relacjom, ale spokojnie, teraz kiedy wiecie już na czym polega, będziecie mogli ją zauważać.

Gdyby nasi bohaterowie zauważyli projekcje to sytuacje potoczyłyby się zupełnie inaczej:

  • Iza mogła usłyszeć Magdę, kiedy ta powiedziała, że nie ma do niej żalu i w tym momencie zapytać siebie czy to nie jest projekcja. Kiedy zwróciłaby uwagę na swoje emocje to z dużym prawdopodobieństwem poczułaby, że żal jest w niej. Mogłaby go przepracować bez negatywnego wpływu na relacje i szczerze porozmawiać z przyjaciółką.
  • Krzysiek zrozumiałby, że klasa wcale nie uważa, że jest głupi, że zachowanie kolegów na to nie wskazuje i zamiast patrzeć ze wstydem w podłogę i unikać rówieśników, bawiłby się z nimi.
  • Pan Robert szybciej by usłyszał cudowną informacje, że będzie długo dojeżdżał do pracy.

Możemy budować znacznie lepsze relacje, jeżeli będziemy zauważać nasze projekcje i zamiast zakładać że rozumiemy drugą osobę, pytać ją czego ona potrzebuje, pragnie, co czuje, co jej przeszkadza.

W przypadku projekcji, która broni przed nieświadomymi uczuciami (jak w przykładzie z przyjaciółkami), kiedy zauważycie projekcje to wtedy zdacie sobie sprawę również z emocji, przed którymi mechanizm obronny Was bronił.

Co najlepiej zrobić w tej sytuacji? Odpowiedź znajdziecie w pierwszym filmie o mechanizmach obronnych. Sprawdźcie.

 

Jeśli ten film jest dla Was wartościowy to udostępnijcie go proszę. Wkładam dużo serca w filmy i chciałabym żeby wiedza z nich mogła dotrzeć do jak największej ilości osób. Naprawdę wierzę, że świadomość projekcji pomoże poprawić wiele relacji.

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)

Praca z mechanizmami obronnymi – sposób na trwałą zmianę

Cześć! Witam Cię na moim psychologicznym kanale. Jeżeli interesuje Cię praktyczna wiedza psychologiczna to jest to miejsce dla Ciebie:)

Dzisiejszy film jest o mechanizmach obronnych, temat o który Piotr poprosił w komentarzach – dzięki za inspiracje i przy okazji jeżeli jesteś moim subskrybentem albo dzielisz się swoim zdaniem w komentarzach, to dziękuję. To że jesteście daje mi ogromną motywację:)

 

Wracając do mechanizmów obronnych – to bardzo przydatny temat dlatego, że praca z nimi pozwala zobaczyć nasze uczucia, obawy i prawdziwą rzeczywistość, którą te mechanizmy obronne przykrywają.

Można, zamiast ukrywać prawdę przed samym sobą i wkładać w to dużo wysiłku, wypracować to żeby czuć się z nią dobrze.

Zobaczenie tego co w nas siedzi głęboko, umożliwia trwałą zmianę – to naprawdę silne narzędzie do rozwoju i rozwiązywania psychologicznych problemów.

 

Mechanizmy obronne towarzyszą każdemu z nas, codziennie. Funkcjonują u całkowicie zdrowych, normalnych ludzi.

To naturalne sposoby umysłu, na to żeby chronić nasze ego przed trudnymi, nieakceptowanymi doświadczeniami.

Bronią nas przed podświadomymi uczuciami, zmniejszają poziom lęku, zaburzają też widzenie rzeczywistości jeżeli jest niekorzystna dla naszej samooceny.

Pomagają nam w ten sposób radzić sobie z trudną rzeczywistością, np. nie czujemy swoich nieprzyjemnych emocji tylko projektujemy je na innych albo jeżeli jakieś elementy rzeczywistości podważają naszą samoocenę to ich nie dostrzegamy.

Pojawiają się np. w sytuacjach kiedy nie możemy wyrazić pewnych emocji dlatego, że są nieakceptowane w społeczeństwie, np. czujemy złość na szefa albo mamy żal do zmarłej osoby.  Od dziecka uczymy się, że pewne emocje są złe (co wcale nie oznacza, że takie są) – np. dzieci nie mogą wyrażać złości do rodziców, chłopcom powtarza się że płacz to słabość.

Zakazane czy nie, te emocje i tak nam towarzyszą w życiu codziennym, ale my chowamy je przed nami samymi, właśnie poprzez mechanizmy obronne.

Nie zdajemy sobie z tego sprawy bo działają podświadomie, automatycznie.

 

Pewnie macie znajomych palaczy – jak myślicie ile z nich realnie zdaje sobie sprawę że wdychają truciznę i naprawdę znacznie zwiększają prawdopodobieństwo śmiertelnych chorób?

Albo inny przykład – Kojarzycie motyw srogiej zimy, mroźny wiatr, śnieg padający prosto w oczy i palaczy na szybko wychodzących chociaż na kilka buchów? Ale od części z nich wciąż usłyszysz „palę bo lubię”.

To przykłady mechanizmu zwanego zaprzeczeniem, kiedy nie akceptujesz pewnej prawdy i udajesz że jej nie ma.

-Nie jesteś uzależniony tylko codziennie pijesz bo lubisz

-My się wcale nie rozstaliśmy, jutro się pogodzimy.

Tych mechanizmów jest oczywiście więcej – żeby nie przedłużać filmu poszczególne mechanizmy omówię w kolejnych, a teraz skupię się na tym jak z nimi pracować i jakie to daje możliwości. W między czasie możecie już zobaczyć film o przeniesieniu.

 

Po co ruszać te mechanizmy skoro nas chronią?

To prawda, że w niektórych sytuacjach są przystosowawcze, wręcz niezbędne – pomagają jeżeli emocje są zbyt silne żeby sobie z nimi w danym momencie poradzić.

Jednak w skali makro poszczególne mechanizmy łączą się ze sobą i tworzą coś typu mur, który nie pozwala zobaczyć nam prawdziwego świata i poczuć własnych uczuć, utrudnia realną ocenę siebie i powstrzymuje przed otworzeniem się na bliski kontakt z innymi. Często nie rozumiemy przez to naszych własnych zachowań, a wyparte emocje wpływają na nas w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Praca z mechanizmami obronnymi pozwala poznać siebie lepiej i trwale zmienić nieproduktywne aspekty.

Według mnie, jeżeli chcecie się naprawdę rozwijać albo trwale rozwiązać psychologiczne problemy to nie da się tego zrobić bez zobaczenia co umysł zniekształca i dlaczego, bez spotkania się z wypieranymi uczuciami, bez stawienia czoła prawdzie o nas samych.

Dodatkowo zrozumienie jak mechanizmy działają na Ciebie, pozwoli lepiej zrozumieć ich działanie na innych ludzi. Być może zaczniesz zauważać, że to jak inni Cię traktują może być odbiciem ich mechanizmów obronnych. Np. jeżeli ktoś się na Ciebie złości to może być to efekt ich projekcji lub przeniesienia, niekoniecznie jest to twoja wina.

 

Wiemy już po co pracować z mechanizmami obronnymi, więc teraz czas na instrukcje jak to robić.

  • Zacznij od identyfikacji tego jaki jest mechanizm obronny – zauważ i nazwij go
  • Zastanów się później jaka jest jego funkcja? Przed zobaczeniem, poczuciem albo zrobieniem czego Cię broni? Czego się obawiasz? Co w danej sytuacji jest zagrażające dla ego?
  • Przeanalizuj plusy i minusy mechanizmu obronnego. Odpowiedz sobie szczerze na pytanie czy chcesz to przepracować? Czy jesteś gotowy przeżyć to co jest pod spodem?

Jeżeli czujesz że coś może być dla Ciebie za ciężkie to lepiej pracuj z pomocą specjalisty.

  • Jeżeli czujesz się gotowy to czas na dokładne zobaczenie tego co przykrywa mechanizm
    • Może widzisz coś negatywnego o sobie, może myślisz coś co jest nieakceptowane społecznie, może wyparłeś krzywdzące wydarzanie, może od razu pojawia się silna emocja.
  • Cokolwiek to jest, pogódź się z tym że to się wydarzyło lub że to istnieje w Tobie. Chociażby była to przykra prawda, to jest to prawda.

Nie łatwe? Skup się na emocji, która temu towarzyszy. Po przerobieniu jej będzie Ci łatwiej to zaakceptować i czuć się dobrze z niewygodną prawdą.

  • Spotkaj się z tym uczuciem. Zaakceptuj je i pozwól sobie je poczuć w pełni. Jeżeli czujesz złość to możesz walić w poduszkę tak długo jak będziesz potrzebować, jeżeli czujesz że chcesz płakać to pozwól łzom płynąć.
  • Do świadomego przeżycia emocji polecam praktykę uważnościtu znajdziecie do film o tym. Z całego serca polecam tą metodę.
  • Po zauważeniu mechanizmu i przeżyciu emocji, którą przykrywał zobaczycie jak bardzo zmieni się Wasze podejście i emocje w tej sytuacji.

 

Jeżeli ten film jest dla Ciebie wartościowy to udostępnij go proszę. Wkładam w filmy sporo pracy, po to żeby pomóc jak największej ilości osób – możesz dołożyć swoją cegiełkę!

 

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)
, ,

Poznaj przyczynę emocji i popraw swoje relacje z innymi | przeniesienie

W dzisiejszym filmie chcę pokazać kolejny sposób na uwolnienie się od emocji. Jest bardzo ważny bo pozwala przerobić je na głębokim poziomie i dzięki temu trwale sobie z nimi poradzić. Nie tylko – zrozumienie tego mechanizmu znacznie wpłynie również na poprawę relacji z innymi ludźmi.

 

Często jest tak, że czujemy silną, nieprzyjemną emocje nie wiedząc jaka jest jej prawdziwa przyczyna, naturalne jest że wtedy dopatrujemy się przyczyny w obecnej sytuacji zewnętrznej, np. jesteśmy źli na partnera czy przyjaciółkę. Ta emocja się w nas kotłuje, nie wiemy jak się od niej uwolnić, powtarza się albo nawet staje się silniejsza przy kolejnych podobnych sytuacjach. Kiedy pokazujemy ją na zewnątrz to pozostawia niesmak, osadza się jak kurz na cennej dla Ciebie relacji, stopniowo zbiera się go coraz więcej i ciężko jest posprzątać.

Na szczęście, są na to sposoby. Możesz oczyścić siebie z tych emocji poprzez zrozumienie ich prawdziwej przyczyny i świadome przeżycie ich. Możesz czuć się dobrze i mieć pozytywne relacje z innymi.

 

Utkwiło mi w pamięci pewne wydarzenie (i nie chce z niej zniknąć), wracałam do domu, był ciepły, słoneczny dzień i na chodniku przed lodziarnią zobaczyłam dwóch bawiących się chłopców, mieli na oko około 5-6 lat. Ich zabawa przypominała berka ale na małej przestrzeni. Nagle wpadli na siebie, obydwoje się wywrócili i zaczęli płakać. Zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, ze sklepu obok wybiegły mamy tych dzieci. I ich reakcje naprawdę mnie zaskoczyły. Dokładnie to jak różnie się zachowały w tej samej sytuacji. Jedna z nich przytuliła syna, powiedziała że nic się nie stało, że może przestać płakać i dziecko faktycznie przestało. A druga?… zaczęła się na swoje dziecko drzeć. No niestety muszę użyć tego słowa bo naprawdę się głośno krzyczała na syna

-„mówiłam Ci że masz czekać spokojnie! Jak dalej będziesz się tak zachowywał to będę musiała jechać z Tobą do szpitala!

Kiedy zobaczyła, że widzę to co się dzieje, to wtedy powiedziała do mnie

– „przepraszam za niego”.

Za niego? Wmurowało mnie! Zrozumiałam, że ona uważa że to jest wina jej syna, że ona tak krzyczy.

 

A jak wam się wydaje, kto jest odpowiedzialny za ten wybuch złości syn czy matka?

Dwoje chłopców zrobiło to samo i w tej samej sytuacji druga mama przytuliła syna i nie było widać u niej cienia zdenerwowania.

Często wydaje nam się, że to ktoś inny nas rozzłościł czy zranił, że to on jest odpowiedzialny za nasze emocje, ale to od nas zależy czy jego zachowanie nas dotknie. Ktoś inny mógłby w identycznej sytuacji poczuć się inaczej.

Jeżeli ktoś rzuci ziarno na jałową glebę to nie wykiełkuje, ale na żyznej glebie wyrośnie. Czujemy emocje wtedy kiedy kogoś zachowanie trafi na nasz czuły punkt.

Może być tak, że kogoś zachowanie samo w sobie nie było złe, ten ktoś nie miał złej intencji, nie ma to też negatywnych konsekwencji, więc z racjonalnego punktu widzenia nie powinniśmy czuć się źle, a mimo wszystko wywołuje to w nas silne emocje.

To jest wręcz zabawne kiedy widzę takie rzeczy u samej siebie – nieracjonalne emocje, które pojawiają się nie wiadomo skąd.

W mojej pierwszej pracy, na wszelkie wydatki musiałam uzyskać zgodę prezesa, napisać przekonujące argumenty i później jeszcze parę razy się przypomnieć. Czułam wtedy ogromny dyskomfort! Dlaczego? Jest to podobna sytuacja do tej kiedy prosiłam rodziców o pieniądze, kiedy byłam jeszcze zależna finansowo.

 

Ten motyw, że teraz czujemy do kogoś emocję, którą w rzeczywistości wzbudził w nas ktoś w przeszłości – w terapii psychodynamicznej nazywa się przeniesieniem.

  • Była partnerka kazała nam czekać godzinami, kiedy kupowała ubrania więc kiedy nowa dziewczyna powie „poczekaj sekundkę, kupię czapkę bo jest zimno”, jesteśmy od razu źli.
  • Kolega w podstawówce naśmiewał się z naszego wyglądu, więc teraz wystarczy że ktoś skomentuje „o, masz nowe okulary” to już czujemy gdzieś w środku, że mu się nie podobają.

Przykładów można by znaleźć miliony.

 

Można wyjść z tego mechanizmu. Ale jak to dokładnie zrobić?

  • Wybierzcie jedną emocję, nad którą chcielibyście popracować. Zamknijcie oczy i postaracie się przypomnieć sobie inne sytuacje kiedy czuliście tą samą emocje.
  • Zastanówcie się co łączy te sytuacje? Może znajdziesz jakiś powtarzający się wzorzec? Może często tą emocje wywołuje podobny bodziec?
  • Postarajcie sobie przypomnieć kiedy ta emocja wystąpiła po raz pierwszy i kto ją wywołał? Jeżeli poczujecie to silnie emocjonalnie to najprawdopodobniej to jest źródło tej emocji.

Jeżeli ta emocja nie została przeżyta w pełni, uciekliście od niej, w przeszłości nie potrafiliście sobie z nią poradzić to będzie wracać później w momentach, kiedy pojawi się podobny bodziec.

Jak to odwrócić?

Przypomnieć sobie ten prawdziwy powód emocji, pierwsze doświadczenie i tym razem stawić czoło tej emocji i przeżyć ją w pełni. Polecam zrobienie tego przy pomocy uważności – link do filmu, w którym dokładnie opisuję jak to zrobić.

Wielu osobom pomaga już sama świadomość tego jakie jest źródło emocji, dzięki temu przestają obwiniać osobę w sytuacji teraźniejszej i przez to przestają nakręcać emocję.

Większy dystans powoduje, że odczuwamy ją znacznie lżej.

Mam nadzieję, że ten film pomoże Wam złapać ten dystans, pomoże Wam zauważyć prawdziwe źródło emocji w przeszłości i dzięki temu uwolnicie się od nich, w końcu.

Prześlijcie ten film dalej jeżeli wiecie, że komuś pomoże:)

 

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)