Molestowanie seksualne – 4 wskazówki, żeby sobie lepiej radzić

Wstałam wczoraj rano, zobaczyłam przez okno słońce, a na facebooku historie moich znajomych, opowiadających o molestowaniu seksualnym. Właśnie trwa kampania #metoo #jatez, która służy podniesieniu uważności tego jak bardzo częstym zjawiskiem jest molestowanie seksualne. W pierwszą dobę akcji pojawiło się na facebooku 12 milionów wpisów, a to dopiero początek. Odważne osoby powiedziały publicznie co je spotkało.

Skala tego zjawiska, niesamowicie mnie poruszyła. Nie tylko jako psychologa, ale przede wszystkim jako człowieka. Przeczytałam historie moich znajomych, o których nie miałam wcześniej pojęcia przez co przeszły.

Dlatego dzisiaj chcę podzielić się 4 najważniejszymi krokami, które pomogą lepiej radzić sobie z molestowaniem seksualnym. Mam szczerą nadzieję, że pomogą złagodzić ból.

Na wstępie powiem, że zdrowienie po molestowaniu seksualnym jest ciężkie i wymaga czasu. To nie jest tak, że te 4 kroki natychmiast postawią Was na nogi, to jest proces i zajmuje to czas ale wyzdrowienie jest możliwe. Te kroki pomogą. Jeżeli doświadczyłaś/doświadczyłeś (bo molestowanie dotyka także mężczyzn) molestowania seksualnego stosunkowo niedawno, to pamiętaj że to jak się teraz czujesz nie będzie trwało wiecznie. Naprawdę, będzie lepiej.

 

Jednym z najważniejszych kroków jest wypowiedzenie tego co się wydarzyło na głos.

Powiedz o tym komuś komu ufasz. Nawet jeżeli to czego doświadczyłaś podburzyło wiarę w ludzi, to pamiętaj że wciąż są ludzie, którym możesz zaufać, którzy będą chcieli Cię wysłuchać – jeżeli nie chcesz otworzyć się przed rodziną czy znajomymi to możesz zgłosić się do psychologa lub terapeuty. Naprawdę, nie jesteś sama. I to ważne, na prawdę bardzo ważne, żebyś powiedziała to na głos zamiast dusić to w sobie.

 

Drugą najważniejszą rzeczą jest zrozumienie, że TO NIE JEST TWOJA WINA.

To osoba, która dokonała tego aktu, która podjęła decyzję, że będzie Cię molestować powinna się wstydzić. Nie ty. Ty nie masz powodu do wstydu.

Jeśli dowiedziałabyś się, że Twoja przyjaciółka była molestowana to kogo być za to obwiniała? Na pewno nie przyjaciółkę! (Przynajmniej mam taką nadzieję)

Jeżeli dowiedziałabyś się, że jakieś dziecko jest molestowane to kogo byś obwiniała? No przecież nie dziecko!

Ty nie jesteś za to odpowiedzialna, to nie jest Twoja wina i to nie jest powód dla Ciebie do wstydu.

 

Kolejną rzeczą jest uświadomienie sobie, że możesz mówić NIE.

Być może kiedy to się zdarzyło, nie miałaś szansy żeby się sprzeciwić – byłaś zbyt przerażona, ktoś był silniejszy od Ciebie. Cokolwiek się wydarzyło, wtedy nie mogłaś się sprzeciwić. Ale to nie znaczy, że teraz też tego nie możesz zrobić – masz wybór kiedy, gdzie, z kim i jak.

Niestety często powtarzamy schematy i jeżeli w dzieciństwie byłaś wykorzystywana to jesteś bardziej podatna na to żeby ulegać w dorosłym życiu. Ale tak nie musi być. pamiętaj że masz prawo wyboru.

 

Czwarty krok, to odbudowanie poczucia bezpieczeństwa.

Często na skutek molestowania tracimy poczucie bezpieczeństwa, czujemy że nie możemy nikomu zaufać, że wszyscy ludzie zawodzą.

Dlatego postaraj się popracować nad tym Twoim poczuciem bezpieczeństwa. Przypomnij sobie moment, kiedy czułaś się bezpieczna. Poszukaj w swojej pamięci. Co konkretnego było w tej sytuacji? Kto był z Tobą? Gdzie byłaś? Jakie zapachy czułaś? Co widziałaś i słyszałaś? Zrób mentalny obraz sytuacji, w której czujesz się bezpiecznie i spróbuj się tak poczuć.

Jeżeli nie przypominasz sobie takiej sytuacji to pomyśl o tym co musiałoby by się stać, żebyś poczuła się bezpieczna i zrób mentalny obraz tej sytuacji.

Jeżeli pojawiają się jakiekolwiek myśli, które powodują że nie czujesz się bezpieczna, że to niemożliwe, cokolwiek to jest. Zapisz to i pomyśl o argumentach, które świadczą o tym, że ta myśl nie jest prawdziwa. Wróć później do tematu: co musiałoby się stać żebyś poczuła się bezpieczna?

 

Jeżeli doświadczyłaś, więc molestowania seksualnego to pamiętaj że są ludzie którym możesz zaufać i  się przed nimi otworzyć, zrób to – jako pierwszy krok. Pamiętaj że to nie twoja wina i że masz prawo mówić się sprzeciwiać. Wyzdrowienie to proces ale jest jak najbardziej możliwy. Naprawdę.

Oczywiście każdy proces zdrowienia jest indywidualny więc być może będziesz potrzebować przepracować też inne rzeczy, ten film nie zastąpi indywidualnej pracy z terapeutą.

Trzymam kciuki za wyzdrowienie kobiet, które przez to przeszły i te które niestety być może jeszcze to czeka. Jeżeli ten film jest dla Ciebie pomocny, jeżeli ma dla Ciebie znaczenie to proszę podziel się nim z innymi ludźmi. Nigdy nie wiesz, komu ten film może pomóc.

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)