Wpisy

,

3 sposoby na lęk, niepokój, stres, zamartwianie się

Miałam od Was prośbę o film o radzeniu sobie z lękiem czy niepokojem, więc voila.

Sposób myślenia ma ogromny wpływ na stany emocjonalne, więc opowiem Wam o dwóch zniekształceniach poznawczych, które utrzymują zamartwianie się, lęk czy niepokój. Kiedy zaczniecie je zauważać będzie Wam łatwiej sobie z tym poradzić. Pokażę wam też dwie inne metody żebyście mieli wybór tego co dla Was zadziała najlepiej.

 

Zniekształcenia poznawcze to mówiąc prościej sposoby myślenia, które sprawiają, że widzimy zniekształconą rzeczywistość, nie do końca taką jaka jest na prawdę. Jeżeli ten termin jest dla Was nowy to zajrzyjcie do pierwszego filmu z tej serii.

 

Pierwsze zniekształcenie – przepowiadanie przyszłości, w czarnych barwach.

Często myślimy o tym co się stanie w przyszłości w bardzo czarnych barwach – np. że będzie coraz gorzej albo że na zewnątrz czyha na nas jakieś niebezpieczeństwo, np:

  • Obleję ten egzamin
  • Nie dostanę pracy

Skoro widzimy tylko te możliwości, które są negatywne, nieprzyjemne to widzimy wycinek rzeczywistości. Nie patrzymy na te wszystkie możliwości, które są pozytywne – i dlatego jest to zniekształcenie w myśleniu.  Jeżeli ono działa i skupiamy się na tych negatywnych aspektach to często prowadzi to właśnie do tego że się martwimy, boimy itd. Jeżeli widzisz tylko czarne scenariusze to ja się wcale nie dziwię, że pojawia się wtedy niepokój, te czarne scenariusze mogą być naprawdę straszne!

Tylko sęk w tym, że często widzimy tylko czarne barwy w sytuacji, w której moglibyśmy widzieć również wiele kolorów. W rzeczywistości mogą być bardzo duże szanse, że tą pracę dostaniemy albo zdamy egzamin. A nawet jeżeli byśmy oblali to wciąż mamy wyjście awaryjne i wcale nie będzie to koniec świata.

I to rozwiązanie może wydawać się banalne – ale zauważanie, że widzisz przyszłość w czarnych barwach i zwrócenie wtedy świadomie uwagi na inne możliwości, bardziej kolorowe, pozytywne, spowoduje że na ten cień, którego się boisz padnie trochę światła i wtedy on nie będzie już taki straszny.

I tutaj do tego dochodzi taki element, że bywa tak, że negatywny wynik jest bardzo mało prawdopodobny, ale w głowie wyolbrzymiamy jego prawdopodobieństwo.

Automatycznie ignorujemy prawdopodobieństwo bezwzględne, czyli to że ta szansa że to się wydarzy jest minimalna, np. jedna na milion.

A co oznacza szansa jedna na milion? Że w 999 999 przypadkach nic złego nas nie spotka.

No i właśnie – gdybyśmy zwracali uwagę na to jak duża jest szansa, że wszystko będzie dobrze to lęk czy niepokój by bardzo zmalał lub nawet zniknął, ale jeżeli zamiast tego, skupiamy się na tej minimalnej szansie, że stanie się coś złego, no to wiecie co się wtedy dzieje.

 

Kolejnym zniekształceniem jest katastrofizacja.

Myślimy, że to co się stało lub stanie jest tak okropne, że tego nie da się znieść, np.

  • Będzie straszne jak obleję egzamin
  • Jak nie dostanę pracy to świat się zawali

W rzeczywistości często te zdarzenia są do zniesienia, a nawet już w przeszłości daliśmy sobie z podobnymi wydarzeniami radę.

I katastrofizacja może mieć właśnie duży wpływ na lęk przed lękiem, o który pytaliście. Lęk sam w sobie to po prostu odczucie – silne, nieprzyjemne i mające na nas duży wpływ, nie chcę zmniejszać jego znaczenia – ale wciąż sam w sobie nie wyrządzi Ci krzywdy. I myślę, że osoba, która boi się lęku przed lękiem już nie raz tego lęku doświadczyła i… minął, i… przeżyła to i świat się nie zawalił. Kiedy spojrzymy na to w ten sposób to przestaje być to takie straszne, prawda?

 

Ćwiczenie

Jeżeli zauważacie u siebie katastrofizację, czyli widzicie przyszłe wydarzenia jako bardzo straszne, trudne, nie do zniesienia to bardzo przydatne okaże się to ćwiczenie:

  • Przypomnijcie sobie momenty, kiedy poradziliście sobie z takim lub podobnym zdarzeniem i pomyślcie w jaki sposób to zrobiliście. Być może nie zwracacie uwagi na to, że już macie swoje skuteczne sposoby na takie sytuacje, że już umiecie sobie z tym poradzić.
  • Pomyślcie też o innych sposobach, które moglibyście zastosować żeby poradzić sobie z tą sytuacją, np. co zrobię jak nie dostanę pracy. Wypiszcie sobie różne możliwości. Kiedy zdacie sobie sprawę, że macie plan B, że widzicie rozwiązanie to poczujecie się pewniej i strach przestanie mieć takie wielkie oczy;)

 

Ćwiczenie 2

I kolejny sposób, który Wam polecam to zmiana obaw w prognozy.

Często jest tak, że obawy są bardzo ogólne i przez to ciężej jest zauważyć, że są bardzo mało prawdopodobne. Czasami jest nawet tak, że się martwimy ale nie wiemy tak konkretnie o co. Na przykład myśl: „Jeżeli nie wróciła jeszcze do domu to na pewno coś się stało!”. – no właśnie co to jest to „coś” i czy to naprawdę mogłoby się stać?

 

  • Jeżeli zauważycie to u siebie to zacznijcie od określenia czego tak konkretnie się obawiacie i kiedy to by miało się stać.
  • I później zastanówcie się jakie jest tego prawdopodobieństwo – jeżeli mamy do czynienia z nieracjonalnym lękiem (który często się zdarza) to wtedy to prawdopodobieństwo jest znikome. Zauważenie tego może być bardzo uwalniające.
  • I w kolejnym kroku polecam to co w poprzednim ćwiczeniu – wypiszcie sposoby w jaki możecie sobie  poradzić z sytuacją gdyby jednak się wydarzyła. Szczególnie gdyby okazało się, że obawa jest jednak prawdopodobna. Taka świadomość, że to nie byłby koniec świata, że jesteście w stanie sobie z tym poradzić też bardzo pomaga.

 

Spróbujcie tych sposobów kiedy pojawi się lęk, niepokój czy po prostu kiedy myśli będą krążyły wokół czarnych scenariuszy i będziecie nadmiernie się martwić.

Trzymam kciuki! Jeżeli macie jakieś pytania to dajcie znać w komentarzach pod filmem na YouTube

 

Dzięki, że jesteś ze mną i mnie oglądasz! Jeżeli jeszcze nie subskrybujesz mojego kanału to zrób to teraz. Jeżeli masz przyjaciół którzy się zamartwiają to pomóżmy im razem, wyślij im ten film.

Do zobaczenia w kolejnym filmie!

 

, ,

Denerwuje Cię krytyka? Poznaj powód i sposób na złość

Cześć! Dzisiaj porozmawiamy o złości, a konkretniej o tym czemu się pojawia i jak sobie z nią poradzić.

Zrozumienie przyczyny pomoże Ci nie tylko opanować złość, ale też lepiej zrozumieć siebie. Zrobisz krok do lepszych relacji z innymi i szybszego rozwoju.

Jeżeli temat Ci się podoba to daj łapkę w górę!

 

Zanim zaczniemy rozprawiać się ze złością to najpierw zwrócę uwagę na to, że czasem złość jest bardzo potrzebna, może być zdrową reakcją obronną w przypadku zagrożenia. Złość pozwala nam zauważyć, że coś nam nie odpowiada, pomaga nam trzymać granice albo motywuje do zmian.

Brzmi pięknie, co? Ale kto z nas nie doznał destrukcyjnej złości?

Problem pojawia się wtedy gdzie nasz umysł nieadekwatnie ocenia zagrożenie i atakujemy osobę, która w żaden sposób nie chciała nas skrzywdzić. I najczęściej tak się dzieje wtedy kiedy „zagrożona” jest nasza samoocena, nasz obraz samych siebie albo nasz światopogląd czy poczucie bezpieczeństwa.

 

Czas na przykłady:

  • Wojtek jest pracownikiem dużej korporacji i niesamowicie denerwuje go szef, który się wszystkiego czepia. Ma wrażenie, że krytykuje go na każdym kroku. Codziennie musi się powstrzymywać żeby nie wybuchnąć i nie powiedzieć mu co o nim myśli.
  • Ania za to jest matką dwójki dzieci i spędza z nimi każdą wolną chwilę. Niestety nie dogadują się z partnerem co do niektórych spraw związanych z wychowaniem. Ania się bardzo złości, kiedy jej mąż krytykuje odmienne zdanie, a już szczególnie kiedy robi to teściowa.

Znane sytuacje z życia, co? Zastanówmy się czemu tak właściwie, w takich sytuacjach pojawia się złość. Macie swoje typy?

Mogły Wam przyjść do głowy różne odpowiedzi, bo powodów może być wiele, ja chcę zwrócić uwagę na jeden szczególny.

 

Zarówno Wojtek jak i Ania, mieli problem z przyjęciem informacji które były zagrażające dla ich samooceny, zamiast zastanowić się nad tymi uwagami, automatycznie reagowali złością. Była to reakcja obronna mająca chronić ich poczucie własnej wartości i to jak sami widzą siebie – Wojtek chce widzieć siebie jako dobrego specjalistę, a Ania siebie jako dobrą matkę

Jeżeli nie chcemy widzieć wad, nie chcemy widzieć błędów i czujemy w tym zagrożenie to wtedy gniew przejawia się jako mechanizm obronny.

Niczym tarcza powstrzymuje nas przed przyjęciem feedbacku czy krytyki i niczym miecz powoduje, że atakujemy osobę, od której to usłyszeliśmy.

Skutek? Nie przyjmujemy informacji, która mogłaby nam pomóc w byciu lepszym i do tego obwinianie innych negatywnie wpływa na relacje.

 

Jak sobie z nim radzić? Co zrobić kiedy buzujesz w środku po usłyszeniu krytyki?

  1. Pierwszym krokiem jest zauważenie mechanizmu i wyciągnięcie go na poziom świadomy.
  2. Następnym krokiem jest zatrzymanie myśli, które podkręcają ten gniew i zastąpienie ich takimi, które są bardziej korzystne.
  • Możecie  np. pomyśleć, że ta osoba nie ma złych intencji, nie zasłużyła na atak, a to co myślisz w tym momencie jest efektem mechanizmu obronnego.
  • Możecie pomyśleć jakie są korzyści rozwojowe przy uczeniu się z feedbacku, że w dłuższej perspektywie dzięki temu będziecie lepsi.
  • Wybierz to co zadziała dla Ciebie:)

 

Gniew może się pojawić również jako przykrywka dla innych emocji, więc analogiczny sposób możecie zastosować w wielu innych sytuacjach.

Na przykład denerwujemy się kiedy ktoś mówi rzeczy sprzeczne z naszym światopoglądem. Ułożyliśmy sobie w głowie jak funkcjonuje świat i daje nam to poczucie bezpieczeństwa, kwestionowanie tego jest zagrożeniem dla naszego poczucia kontroli. Myślę, że jest to jeden z powodów dlaczego tak bardzo uwielbiamy mieć racje i potrafimy toczyć o to zażarte kłótnie.

Zagrożeniem dla naszego poczucia kontroli jest też to kiedy coś pokrzyżuje nam plany, reagujemy więc gniewem kiedy coś idzie nie po naszej myśli i nie mamy na to wpływu. Klasycznym przykładem jest złość na korki uliczne.

 

Podsumowując działanie mechanizmu:

Pojawia się zdarzenie, które nasz umysł interpretuje jako zagrażające naszemu poczuciu własnej wartości lub poczuciu kontroli, w efekcie czujemy złość i reagujemy atakiem czy obwinianiem osoby, sytuacji, systemu.

Żeby poradzić sobie z tym gniewem, najpierw zauważ ten mechanizm i następnie zmień sposób interpretacji tej sytuacji.

Dzięki temu będziecie sobie lepiej z radzić ze złością:) Trzymam za Was kciuki!

 

Dziel się tym filmem śmiało:) Gniew towarzyszy każdemu, więc ktoś z Twoich znajomych może właśnie teraz bardzo takiego filmu potrzebować.

Do usłyszenia!

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)

Okładasz rzeczy na później? Sposób żeby przestać!

Wielu z nas odkłada różne rzeczy na później i przez to nie osiąga wymarzonych celów. Szukamy rozwiązania w zwiększaniu motywacji podczas gdy… skuteczniejsze rozwiązanie może być zupełnie inne.

Prokrastynacja może być mechanizmem obronnym. Może być spowodowana lękami, które podświadomie hamują nasze działania.

Z tego filmu dowiesz się jak to rozpoznać i jak sobie z tym poradzić!

 

Pewnie każdy z nas miał kiedyś tak, że odkładaliśmy pewne rzeczy na później. Czasem wystarczy w pewnym momencie zebrać w sobie i zacząć od razu. Jednak czasem nie jest to dla nas takie łatwe, przez dłuższy czas coś odwlekamy i nie możemy się do tego zabrać. Nawet jeżeli sami podejmujemy decyzje, że chcemy wykonywać jakieś działania, dążyć do jakiegoś celu, to później tego nie robimy.

Mieliście tak kiedyś?

Często w takich momentach jest jakiś podświadomy powód, który odwleka nas od wykonania tego zadania. Jest to forma mechanizmu obronnego – tylko przed czym ten mechanizm nas broni?

Jak wiecie, uwielbiam pokazywać takie rzeczy na przykładach.

 

Marek marzył o tym żeby wziąć udział w zawodach szachowych, ale przez ostatnie 5 lat, za każdym razem przegapiał moment zapisu.

-Kurcze, wczoraj minął czas na zapisy. Znowu zapomniałem.

Przed zaśnięciem zaczął rozmyślać  nad zawodami. Najpierw pojawiły mu się obrazy jak wygrywa zawody, jak zawiesza medal na ścianie w widocznym miejscu.

-Tyle trenowałem, gdybym się zapisał to na pewno bym wygrał!

A później pojawił się inny obraz. Jest rozdanie medali, a on nie stoi na podium. Nie udało mu się. Nie chciał nawet spojrzeć na tablicę z wynikami.

 

To było to.

Marek bał się porażki, bał się, że okaże się, że wcale nie jest taki dobry w Szachy.

Odwlekał więc zapisanie się na zawody, aż będzie za późno. Wtedy zawsze mógł powiedzieć, że gdyby się zapisał to by mu się udało. Dzięki temu nie musiał się konfrontować z potencjalną porażką.

 

Przypadek Magdy był trochę inny.

Magda od dziecka miała marzenie – chciała być aktorką. Nigdy jeszcze nie była tak bliska spełnienia tego marzenia. Przeszła pierwszy etap rekrutacji do szkoły aktorskiej i w przyszłym tygodniu czekał ją drugi etap. Tak bardzo chciała się tam dostać! A jednocześnie nie mogła się zmotywować do nauki tekstu do drugiego etapu.

Sporo ostatnio myślała o Wiktorii – jej przyjaciółce, która była załamana po tym jak nie dostała się do tej szkoły w zeszłym roku. Magda wiedziała, że jeżeli ją przyjmą to będzie jej bardzo ciężko powiedzieć o tym przyjaciółce…

-A co jeżeli ona znowu się załamie?

 

Magda podświadomie bała się sukcesu, a raczej jego konsekwencji dla ich przyjaźni.

Ten strach powodował że odwlekała naukę tekstu do egzaminu.

Lęk przed porażką albo sukcesem, często powstrzymuje nas przed działaniem, ale mogą działać na nas również inne obawy. Wszystko zależy od naszych doświadczeń. Na przykład, ktoś może mieć lęk przed odrzuceniem i dlatego odwleka napisanie do poznanej dziewczyny.

 

Jeżeli masz tak, że odwlekasz działania i nie wiesz dlaczego, a chciałbyś zrozumieć czemu tak się dzieje, to zastanów się co się może stać najgorszego kiedy zaczniesz działać? Albo co się stanie najgorszego kiedy osiągniesz ten cel?

Obserwuj uważnie jakie myśli przychodzą Ci do głowy.

Odpowiadając na pytanie co może się stać najgorszego, mówisz właśnie o tym czego się obawiasz, o tym co powstrzymuje Cię przed działaniem.

Na przykład Krzyśkowi pojawiła się myśl:

-Kiedy będę bogaty to znajomi będą mi zazdrościć i przestaną się ze mną spotykać.

Lęk przed tym, że znajomi go odrzucą, podświadomie powstrzymuje go przed działaniami, które mogą doprowadzić do tego, że będzie bogaty.

 

Kiedy już zadasz sobie to pytanie i usłyszysz odpowiedź, to…

Zastanów się czy te myśli, które się pojawiły są prawdziwe i znajdź argumenty pokazujące, że nie są.

Kiedy przestaniesz wierzyć w to przekonanie, to nie będzie Ci ono dalej przeszkadzało w działaniach.

Więcej o tym mówiłam w filmie o kwestionowaniu myśli. Jeżeli rozpoznasz swoje obawy i zakwestionujesz hamujące Cię przekonania to wtedy ruszysz do przodu z zupełnie inną energią do działania.

 

Pomocne? Udostępnij ten film, większość osób odwleka pewne rzeczy na później więc ten film może naprawdę pomóc Twoim znajomym.

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)

Kompensacja – ten mechanizm wpływa na Twoje cele i zachowania

Cześć! Witam Cię w kolejnym filmie. Tym razem będzie o kompensacji – mechanizmie obronnym, który wpływa na nasze zachowania i cele które ustalamy. Poznanie go jest ważne, jeżeli chcesz żeby twoje życiowe wybory były świadome i prowadziły Cię tam gdzie chcesz dotrzeć.

W życiu cały czas dokonujemy wyborów na co chcemy poświęcić czas i energię, jednak często nie zastanawiamy się nad każdą decyzją tylko podążamy za naszymi celami, przekonaniami albo emocjami. Co jeżeli nasze cele wynikają z potrzeby kompensacji? Czy gdyby tego mechanizmu nie było to ten cel dalej byłby dla nas ważny?

 

Kompensacja – Co to tak właściwie jest?

To mechanizm obronny który zachodzi, kiedy czujemy brak kompetencji w jakimś obszarze, czujemy się gorsi. Poczucie niższości jest rekompensowane przez osiągnięcia w innym obszarze.

To pojęcie zostało wprowadzone przez Alfreda Adlera, według niego dążenie do bycia lepszym od innych pomaga nam sobie radzić z bolesnym poczuciem niższości.

Kiedy dany cel wynika z kompensacji to jego osiągnięcie jest dla nas niesamowicie ważne – porażka nie wchodzi w grę, bo stawką jest nie tylko cel ale też nasze poczucie wartości. Pomimo, że tak naprawdę to osiągnięcie tego celu wcale nie rozwiązuje problemu poczucia niższości, to tylko iluzja w którą podświadomie wierzymy.

 

Opowiem wam teraz o Konradzie – jest uczniem w podstawówce.

Zaczęły się oceny, sprawdziany i… dostaje kiepskie oceny z matematyki. Czuje się z tym okropnie, stresuje się klasówkami, ale najgorszy moment to oddawanie sprawdzianów – boi się, że znowu dostanie dwóje. I do tego to wyczytywanie ocen, kiedy nauczycielka wpisuje je do dziennika – cała klasa wie jaki jest beznadziejny z matematyki!

Konrad czuł się źle, czuł się gorszy – zaczął bardzo dużo grać w piłkę nożną i to mu wychodziło! Im więcej grał tym był lepszy! Może i był kiepski z matematyki, ale na boisku do piłki miał szacunek i wszyscy chcieli być z nim w drużynie. Cały wolny czas trenował, bycie najlepszym zawodnikiem stało się dla niego niesamowicie ważne – a matematyka? Nie poświęcał na nią czasu.

Zauważyliście, że u Konrada zaszedł mechanizm kompensacji?

Z jednej strony świetnie, że doskonali się w sporcie, ale… czy to rozwiązuje problem z tym, że czuje się gorszy z matematyki? A już na pewno nie poprawia ocen.

 

Inny przykład. Kasia nazywana jest kobietą sukcesu. Prowadzi dobrze prosperującą firmę, jednocześnie jest żoną i matką dwójki dzieci. Dużo pracuje, jest zmęczona. Mogłaby oddelegować więcej zadań w pracy ale… z jakiegoś powodu nie chce tego zrobić. Trzyma rękę na pulsie i dba o to żeby biznes cały czas się rozwijał. Zawsze może być lepiej! Nieważne, że śpię po 5h, mam swój cel i go zrealizuję!

Kasia kiedy była dzieckiem miała bardzo krytycznych rodziców i siostrę, która zawsze była od niej lepsza. We wszystkim. Czuła się gorsza i na każdym kroku słyszała krytykę. Postawiła sobie za punkt honoru, że w życiu osiągnie sukces i pokaże ile jest warta!

20 lat od tamtego momentu dalej chce więcej sukcesu, nie potrafi się zatrzymać i powiedzieć sobie „wystarczy, mam to co chciałam”. Jest zafiksowana na więcej. Czy jest szczęśliwa? Nie. Czy uważa, że jest wartościowa? Przecież są ludzie, którzy osiągnęli więcej! Albo jakakolwiek inna wymówka

Kompensacja poczucia niższości popchnęła ją do ambitnych celów, ale… jednocześnie jej działania wciąż nie zaspokoiły jej poczucia wartości, niezależnie ile udało jej się osiągnąć. To nakładka, a nie rozwiązanie problemu.

Dodatkowo włożyła mnóstwo energii w coś, co nie dało jej prawdziwej satysfakcji ani szczęścia. Jej cel nie pochodził z jej wartości, pasji, misji tylko z potrzeby kompensacji.

 

Wygląda to źle, co? Nie zawsze tak musi być z kompensacją – może być też pozytywna.

Możemy zobaczyć co powoduje niską samoocenę i jeżeli jest oparta na faktach, tzn. że realnie brakuje jakiś umiejętności, to je wyćwiczyć. Ćwiczyć i ćwiczyć, aż się uda być w tym dobrym.

Mi pomaga w takich sytuacjach myślenie, że jeżeli nie mam danej umiejętności teraz, to nie znaczy, że nie będę tego umiała w przyszłości. Większość kompetencji da się zdobyć tylko trzeba poświęcić na to czas i energię, zamiast poddawać się na starcie. Dlatego też myślę, że kompetencje nie powinny określać naszego poczucia wartości – jesteśmy czymś więcej niż zbiorem kompetencji, które da się nauczyć.

 

Konrad mógłby skupić się na nauce matematyki, a nie na graniu w piłkę – kiedy zacząłby dostawać dobre oceny to przestałby czuć się źle z dwójami.

Kasia mogłaby popracować nad rzeczami w których czuła się gorsza od siostry, doskonalić się w nich i czuć się coraz bardziej pewna siebie.

Oczywiście warto to robić wtedy, kiedy te rzeczy są dla Ciebie ważne – jeżeli siostra była dobra w kręglach, których Kasia nie lubi to bez sensu byłoby poświęcać na to czas.

 

To jeszcze nie koniec, mam dla Ciebie jeszcze jeden smaczek;).

Kiedy zauważymy kompensacje i zaczniemy badać skąd się wzięła niska samoocena to może się okazać, że ona nie jest oparta na faktach lub jest nieaktualna.

Np. dla dorosłego Konrada to, że 15 lat temu dostawał dwóje z matematyki nie ma już żadnego znaczenia. To za co rodzice krytykowali małą Kasię już dawno się zmieniło.

Niskie poczucie własnej wartości może bazować na nieaktualnej lub zniekształconej przeszłości.

Kiedy to zobaczymy to zwiększamy szansę na to, że nasze postrzeganie samych siebie się zmieni i nie będziemy już potrzebować kompensacyjnych zachowań.

Czas i energię, które przeznaczaliśmy na kompensacje będziemy mogli wykorzystać na rzeczy dla nas ważne, dające prawdziwą satysfakcje i szczęście, prowadzące nas do punktu który świadomie wybieramy.

 

Mam nadzieję, że dzięki temu filmowi zaczniecie zauważać kompensacje i świadomie wybierzecie dobre dla Was cele i zachowania.

A! i jeżeli zauważenie kompensacji spowoduje, że spotkacie się z silnym poczuciem niskiej wartości i nie będziecie wiedzieli co z nim zrobić, to sprawdźcie pierwszy film o mechanizmach obronnych albo playlistę o tym jak sobie radzić z emocjami. Powinny pomóc.

Jeżeli ten film jest dla Ciebie wartościowy – to podziel się nim. Nigdy nie wiesz kogo zainspiruje do zmian w życiu!

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)