Wpisy

Jak przestać się przejmować tym co pomyślą o Tobie inni? | 3 sposoby myślenia

Cześć! Ten film jest odpowiedzią na Wasze pytania: jak przestać się przejmować tym co pomyślą o Tobie inni? Powiem o 3 sposobach myślenia, które Wam w tym pomogą.

 

Widzieliście mój film o projekcji? Opowiadałam w nim o mechanizmie obronnym, który powoduje że projektujemy nasze emocje, przekonania, potrzeby na inne osoby. I ten mechanizm gra ogromną rolę  w tym co ty myślisz, że inni o Tobie myślą.

I tutaj mamy haczyk, na który często się łapiemy

  • wydaje nam się, że wiemy co inni o nas myślą,
  • wydaje nam się, że skoro my jakąś sytuacje interpretujemy w jakiś sposób, to inni również to tak widzą,
  • wydaje nam się że inni nas analizują w taki sam sposób w jaki my analizujemy samych siebie.

WYDAJE NAM SIĘ. Nie wiesz co druga osoba myśli dopóki Ci tego sama nie powie (no chyba, że jesteś jasnowidzem). Z racjonalnego punktu widzenia wydaje się to oczywiste, nie wiesz co jest w kogoś głowie, ale pomimo tego zachodzi ten schemat myślenia.

To zniekształcenie poznawcze, nazywane „czytanie w myślach” jest bardzo częste. Zachodzi wtedy, kiedy zakładamy, że wiemy co myślą inni, choć nie mamy na to wystarczających dowodów.

I te dwa czynniki razem wzięte – projekcja i „czytanie w myślach” – powodują, że bawimy się w tego jasnowidza (i myślimy, że mamy rację).

 

Popatrzmy na przykład Krystiana.

Boi się, że jak straci pracę, to inni pomyślą że jest nieudacznikiem.

Skąd się wzięła taka myśl? Najpierw zadziałała projekcja – pewnie Krystian sam tak by pomyślał o innej osobie, która straciłaby pracę – projektuje więc na innych jego sposób myślenia i automatycznie pojawia mu się myśl, że inni ludzie tak pomyślą o nim.

A przecież wiadomo, że ludzie mają różne sposoby myślenia i mogą na tą sytuację patrzeć zupełnie inaczej! Albo… mogą nie myśleć o Krystianie nic, bo po prostu jego utrata pracy nie ma dla nich większego znaczenia, mają wiele innych rzeczy o których mogą myśleć.

Więc pierwsza propozycja jak przestać się przejmować tym co myślą o Tobie inni:

Kiedy pojawia Ci się myśl „ktoś pomyśli o mnie X” to pomyśl, że może być to projekcja i że inna osoba może tą samą sytuacje postrzegać inaczej. Pamiętaj też, że „czytanie w myślach” to zniekształcenie – w rzeczywistości nie wiesz co myślą o Tobie inni, dopóki nie powiedzą tego wprost lub w inny sposób jasno nie dadzą o tym znać.

 

Drugi, pomocny sposób myślenia również zahacza o projekcje.

To co inni myślą o Tobie to odzwierciedlenie ich świata wewnętrznego – ich przekonań, ich doświadczeń, ich nastroju. Najczęściej na te rzeczy nie masz żadnego wpływu lub masz niewielki. Inna osoba w tej samej sytuacji mogłaby pomyśleć o Tobie coś zupełnie innego.

Twoje zachowanie również wpływa na to co inni pomyślą – oczywiście. To właśnie to zachowanie styka się z ich światem wewnętrznym i powoduje reakcje ale… to wcale nie jest tak, że twoje zachowanie ma jednoznaczną interpretacje, jest dobre lub złe i zawsze będzie widziane tak samo.

Druga sugestia:

Kiedy boisz się co pomyślą o Tobie inni, pomyśl że ocena nie jest obiektywną prawdą – to tylko interpretacja osoby, która Cię ocenia.

 

Trzeci sposób, to spojrzenie na daną sytuacje z dalszej perspektywy. 

Spójrz na dane wydarzenie jakbyś patrzył na nie po tym jak minęło 20 lat.

Czy wtedy to co pomyślał o Tobie Stasiek przy obiedzie, będzie miało dla Ciebie znaczenie? Czy w ogóle będziesz o tym pamiętać?

Mamy bazową potrzebę akceptacji społecznej, która powoduje, że przeceniamy to co myślą o nas inni – postrzegamy to jako ważniejsze niż jest w rzeczywistości. Często to, co ktoś o nas myśli, w dłuższej perspektywie nie ma większego znaczenia.

 

Więc jeżeli chcesz przestać przejmować się tym co pomyślą o Tobie inni to

  • Pamiętaj o projekcji i o zniekształceniu „czytanie w myślach”. Być może inni w ogóle nie myślą tego czego się obawiasz.
  • Zwróć uwagę na to, że ocena to tylko interpretacja, a nie obiektywna prawda
  • Pomyśl że ta ocena w dłuższej perspektywie nie ma większego znaczenia.

I bonusowo:

Nie jesteś zielonym dolarem żeby się każdemu podobać:) Ciesz się z tego jaki/a jesteś.

 

Zasubskrybuj kanał żeby nie przegapić kolejnych filmów. Możesz też zapisać się do newslettera, wtedy napiszę do Ciebie kiedy wyjdzie nowy film.

 

I pytanie do Ciebie – o czym powinien być następny film? Daj znać w komentarzach (pod filmem na YouTube) jakie tematy Cię interesują. To dla Ciebie przygotowuję te filmy i na pewno wezmę to pod uwagę!

Mam też jedną nową wiadomość – stworzyłam stronę na Patronite, gdzie możesz mnie wspierać jeżeli doceniasz filmy, dzięki temu będę miała więcej czasu na robienie wartościowych materiałów dla Ciebie!

Buźki, pa!

, ,

Perfekcjonizm – jak odpuścić? | Praktyka współczucia

Cześć, na tym psychologicznym kanale zrobiłam już kilka filmów o tym jak sobie radzić z emocjami, ale czuję że brakuje tam jeszcze jednego punktu widzenia, który jest bardzo pomocny żeby poradzić sobie ze zbędnym napięciem i wieloma nieprzyjemnymi emocjami – to wyrozumiałość i współczucie do samego siebie – o tym właśnie będzie ten film.

 

Jak zazwyczaj reagujemy gdy czujemy, że zrobiliśmy błąd lub czujemy że czegoś nie potrafimy? Wiele osób zaczyna krytykować swoje wady i obwinia się za popełnione błędy albo mają poczucie bycia gorszym i niską samoocenę. Jeżeli też tak masz to ten film jest zdecydowanie dla Ciebie.

Można zareagować inaczej, można okazać sobie zrozumienie i w tej samej sytuacji mieć dobre samopoczucie. To niesamowicie ważne dla naszej satysfakcji z życia.

 

Niepozwalanie sobie na błędy i bardzo wysokie wymagania w stosunku do siebie – znacie to? Ja bardzo dobrze. Miało to swoje plusy, owszem, ale jakim kosztem? Dużej ilości stresu, obwiniania się za błędy i niezadowolenia z efektów. Nie warto.

Oczywiście warto wyciągnąć lekcje z błędów, jednak kiedy już nie możesz ich cofnąć, poprawić i więcej się z nich nauczyć to napięcie z ich powodu niczemu dobremu nie służy. W pewnym momencie byłam tym po prostu zmęczona, chciałam działać bez stresu.  Różne kroki doprowadziły mnie do tego, że znalazłam sposób żeby sobie z tym poradzić i o tym Wam właśnie opowiem.

Wszystko zaczęło się od zainteresowania medytacją i mindfulness. Sprawdzając różne metody trafiłam na praktykę współczucia. I to był strzał w dziesiątkę!

Dzięki temu, zauważyłam jak moje podejście do samej siebie powodowało nieprzyjemnie emocje.

Dzięki temu zaczęłam być w stosunku do siebie bardziej wyrozumiała i spojrzałam na sytuacje z zupełnie innej strony.

Serio, kiedy po raz pierwszy poczułam, tak prawdziwie, w środku, że popełnianie błędów jest w porządku to była to dla mnie nowość. Poczucie, że bycie nieperfekcyjnym jest ludzkie oraz poczucie, że to wporządku, że są rzeczy w których jestem kiepska, wywróciło do góry nogami moje patrzenie na mnie. Dzięki temu zeszło dużo napięcia i poczułam się znacznie lepiej.

 

Myślicie, że to był koniec historii?

Nie od razu było przepięknie, było jeszcze kilka przekonań które mnie hamowały przed odpuszczeniem perfekcjonizmu. Podczas medytacji czułam współczucie i wyrozumiałość, a później przychodziły przeciwne myśli. Wierzyłam, że mogłam zapobiec pewnym błędom i to powodowało, że czułam się za nie odpowiedzialna. I tym razem przyszedł mi z pomocą eksperyment Fischoffa o zjawisku „wiedziałem od samego początku” – mówiłam już o nim kiedyś w filmie „podświadoma zmiana wspomnień” więc szczegóły poznacie tam. Dzięki niemu zrozumiałam że wielu błędów nie mogłam uniknąć, bo po prostu miałam za mało informacji kiedy podejmowałam decyzję. Zrozumiałam, że to że możemy zapobiec wszystkim błędom to fikcja, nie mająca wiele wspólnego z rzeczywistością.

 

Te dwie rzeczy już bardzo zmieniły moje podejście do tematu, ale wciąż coś mnie powstrzymywało.

Bałam się, że jeżeli pozwolę sobie na błędy to wtedy zacznę ich popełniać więcej, że jeżeli zaakceptuję brak perfekcji, opuszczę poprzeczkę to ucierpią na tym moje cele. Z drugiej strony miałam dość stresu, chciałam czuć się dobrze, wiedziałam jak cudowne jest podchodzenie do siebie z wyrozumiałością. Ten wybór wcale nie był łatwy!

I co wtedy? Na szczęście ktoś wskazał mi, że widzę świat czarno-biały: albo jest perfekcyjnie albo źle; albo osiągnę co chcę albo jestem nieudacznikiem.

To częsty sposób patrzenia perfekcjonistów.

A przecież jest tyle kolorów – można dalej dążyć do osiągania celów akceptując potencjalne błędy.

To był ten moment – moment kiedy ja odpuściłam, kiedy przestałam bać się błędów i braku perfekcjonizmu. Kiedy pozwoliłam sobie poczuć, bez autosabotażu, że popełnianie błędów jest ok. Od tego momentu też moja praktyka współczucia była głębsza i przychodziła mi łatwiej.

 

Niezależnie od tego czy jesteście perfekcjonistami, czy po prostu nie lubicie kiedy ktoś wam wytyka błędy i staracie się ich nie popełniać, w każdym wypadku praktyka współczucia i wyrozumiałości bardzo Wam pomoże. Pomoże czuć się lepiej ze sobą i ze swoimi niedoskonałościami, podwyższy się też Wasza samoocena, zaczniecie doceniać siebie za to co jest dobre. Może i nie masz piątek z matematyki, ale za to pięknie rysujesz albo jesteś lojalną przyjaciółką – i to jest ok. Nie możemy być mistrzami we wszystkim.

Traktujcie siebie tak, jakbyście traktowali najlepszego przyjaciela.

A jeżeli jest coś co Was przed tym powstrzymuje, tak jak było u mnie, to postarajcie się zauważyć jakie przekonania za to odpowiadają, możecie się z nimi potem rozprawić poprzez kwestionowanie ich – instrukcje znajdziecie w jednym z moich filmów.

 

Zastanawiacie się o co tak konkretnie chodzi z tą praktyką współczucia?

Już Wam pokazuję na konkretnym ćwiczeniu, które przy regularnej praktyce daje naprawdę dobre efekty. Ćwiczenie pochodzi z książki Uważność i psychoterapia i jest to jeden ze sposobów praktyki uważności. Teraz wytłumaczę poszczególne kroki, najlepiej po obejrzeniu tego filmu znajdź około 20 minut żeby na spokojnie, w swoim tempie przez nie przejść.

Zaczynamy:)

  • Usiądź wygodnie w pozycji wyprostowanej, rozluźnij się, zamknij oczy. Oddychaj głęboko aż poczujesz się spokojny i obecny w tej chwili. Połóż dłoń na sercu jako symbol tego, że chcesz okazać sobie dobroć.
  • Skieruj uwagę do wnętrza ciała wsłuchując się w jego puls, poczuj oddech, poczuj jak ręka unosi się na klatce piersiowej. Jeżeli umysł zacznie błądzić, to znowu skup się na oddechu.
  • Po kilku momentach poszukaj obszarów napięcia, które gromadzisz w ciele – może w karku, może w szczęce, może w brzuchu. Poczuj jaka jest tego przyczyna. Trudne emocje? Obawy? Ciało każdego człowieka codziennie nosi w sobie napięcia i niepokoje.
  • Teraz okaż sobie życzliwość właśnie przez wgląd na to, co nosisz teraz w ciele. Powiedz do siebie poniższe frazy, miękkim i łagodnym tonem:
    • Obym był bezpieczny/a.
    • Obym miał/a w sobie spokój.
    • Obym był dla siebie dobry/a.
    • Obym zaakceptował siebie takim, jaki jestem.
  • Nie śpiesz się, kiedy umysł zacznie błądzić to wróć do tych zdań lub do oddechu.
  • Jeżeli zdarzy Ci się, że emocje Cię przytłoczą, możesz zawsze skierować uwagę na oddech. Możesz nazwać emocję lub odnaleźć ją w ciele i ukoić to miejsce. Gdy poczujesz spokój, powróć do powtarzania podanych fraz.
  • Później zaczerpnij kilka oddechów i odpocznij, rozkoszując się dobrą wolą i współczuciem.
  • Kiedy poczujesz że jest na to czas, delikatnie otwórz oczy.

Zachęcam żebyście znaleźli teraz dla siebie 20 minut i poczuli tą metodę w praktyce.

 

Mam nadzieję, że ten film pozwoli Wam poczuć się lepiej, poradzić sobie z perfekcjonizmem i zainspiruje do praktyki współczucia. Dla mnie to niesamowicie rozwijająca metoda.

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)