Wpisy

,

O! Mam pesymistyczne myśli – czyli jak sobie radzić z negatywnymi myślami

Cześć, na Waszą prośbę na moim fanpagu, film o tym jak sobie radzić z pesymistycznymi myślami, które przeważają nad tymi pozytywnymi.

 

Źródeł pesymistycznych myśli, może być bardzo wiele – u każdego powody mogą być inne.  W filmie nie mogę podejść do każdego indywidualnie, ale jest sposób, który jest uniwersalny i będzie skuteczny w większości przypadków.

Przy pesymistycznych myślach ważne jest pamiętanie o tym, że myśli to pewne interpretacje, a nie fakty. Najłatwiej obrazuje to to, że w identycznej sytuacji, ludzie mają różne myśli i inaczej interpretują te same wydarzenia czy słowa. W opisie znajdziecie link do filmu gdzie opowiadałam dlaczego tak jest. A w kontekście pesymistów i optymistów – pamiętacie metaforę ze szklanką? Tą o tym, że optymiści widzą szklanę jako do połowy pełną, a pesymiści do połowy pustą? To pokazuje, że to co odróżnia pesymizm od optymizmu to właśnie różny sposób patrzenia na to samo.

Pamiętanie o tym, że myśli to interpretacje, a nie fakty jest bardzo ważne żeby zmniejszyć ilość pesymistycznych myśli, dlatego że pozwala nam to złapać do nich dystans. Ułatwia nam zakwestionowanie ich – a kiedy poddajemy je w wątpliwość to zatrzymujemy często całą lawinę myśli.

Tak lawinę – pewnie to znacie, że jedna negatywna myśl pociąga za sobą kolejne, nakręcamy się, tworzymy różne historie np. dlaczego ten dzień będzie taki okropny i płyniemy z prądem, bez zastanowienia się czy to co myślimy jest w ogóle prawdziwe. W nasze automatyczne myśli bardzo łatwo jest uwierzyć, przecież sami je wymyśleliśmy ;).

Uwierzenie w nasze myśli przychodzi jak spłatka, a zakwestionowanie ich wymaga pewnej pracy. Ale… to druga ważna rzecz: nad tymi myślami można panować.

 

Zatrzymanie tej lawiny wymaga uważności naszych własnych myśli, wymaga zauważenia, że to są tylko myśli i spojrzenia na nie z dystansu.

Zamiast spadać razem z lawiną (czyli dodawać kolejne pesymistyczne myśli), możemy spojrzeć na nie z boku i powiedzieć: „O! Właśnie mam pesymistyczne myśli„. Jeżeli to nie wystarczy i myśli dalej będą się pojawiać to próbuj dalej: „O! Kolejna negatywna myśl”.

Być chwilę później wejdziesz automatycznie w pesymistyczna interpretacje i będą się pojawiać kolejne negatywne myśli – tak często się dzieje, jest to normalne, ale jeżeli chcesz nad nimi panować to próbuj dalej. Za każdym razem kiedy pojawi się ta chwila, kiedy zauważysz „mam pesymistyczne myśli”, to nazwij je. Na przykład: „Pojawiła mi się myśl, że dzisiaj będzie zły dzień.”

Dzięki temu zaczniesz patrzeć na myśli jako na myśli, a nie jak na obiektywną prawdę i będzie Ci łatwiej się w nie nie wkręcać.

Wiem, że na początku może być trudno. Ale obiecuję – można to wyćwiczyć, tak jak mięśnie na siłowni. Za pierwszym razem małe obciążanie stanowi wyzwanie, a po jakimś czasie możesz ćwiczyć ze znacznie większym ciężarem. Stopniowo będziesz coraz łatwiej łapać dystans do tych myśli, nauczysz się je zauważać i zatrzymywać tą lawinę.

 

Kolejnym krokiem jest zakwestionowanie ich.

Po prostu podaj wszystkie argumenty, które przychodzą Ci do głowy że to nie jest prawda lub że przeciwna myśl jest prawdziwa. Jeżeli myśli negatywna brzmi „to będzie okropny dzień” to podaj powody dlaczego ten dzień będzie dobry. Postaraj się zauważyć, że ta szklanka jest również do połowy pełna.

 

Jeżeli są jakieś pesymistyczne myśli, które pojawiają się często, to możesz zastosować bardzo prosty ale skuteczny sposób:

  • Przygotuj karteczki czy notesik, które będziesz nosić ze sobą.
  • Napisz tam argumenty przemawiające za widzeniem tych sytuacji w pozytywnym świetle.
  • Kiedy zauważysz te pesymistyczne myśli to będziesz mieć wtedy szybki dostęp do argumentów pokazujących bardziej optymistyczną interpretacje.

 

Sposób patrzenia na sytuacje pesymistycznie albo optymistycznie to jest również rzecz, którą można wyćwiczyć. Jeżeli będziesz mieć intencje żeby zauważać pozytywne aspekty sytuacji i będziesz starać się robić to jak najczęściej to w pewnym momencie te optymistyczne myśli staną się automatyczne. I znowu, będzie to wymagać treningu, ale jest to możliwe.

 

Więc do dzieła! Trzymam kciuki żeby dla Was było to łatwe lub żebyście byli wytrwali 😉

 

Jeżeli ten film Ci się podobał to zasubskrybuj kanał. Żeby wiedzieć o kolejnych filmach zapisz się do newslettera.

Następny film będzie o tym, jak przestać się zamartwiać i jak radzić sobie z niepokojem – do zobaczenia!

Jak wybrać CELE, dzięki którym będziesz bardziej szczęśliwy?

Popełniłam różne błędy w swoim życiu – jednym z nich było to, że wybierając cele, nie zastanawiałam się czy te cele spowodują, że będę bardziej szczęśliwa. Przez to moje działania i wysiłki, nie prowadziły do tego że byłam bardziej zadowolona ze swojego życia. To nie tylko mój przypadek  – znam wielu ludzi, którzy osiągnęli naprawdę wiele i nie uczyniło ich to bardziej szczęśliwymi – coś po drodze pominęli.

Zbliża się koniec roku i wielu z nas wybiera cele noworoczne, dlatego chcę Wam pokazać ważne pytania, które pomogą Wam nie popełnić tych błędów.  Z tego filmu dowiecie, na co zwracać uwagę przy wyborze swoich celów i jak wybrać takie dzięki, którym będziecie bardziej szczęśliwi.

 

Często wybieramy cele nie zastanawiając nad tym, czy dzięki nim będziemy bardziej szczęśliwi. Podążamy za tym co myślimy że powinniśmy, co ktoś nam powiedział że jest właściwe, co da nam więcej pieniędzy albo co doprowadzi nas do bycia lepszym od innych – motywy mogą być różne.

Sęk w tym, że jeżeli nie zastanowimy się nad tym co jest ważne do tego żebyśmy się czuli szczęśliwi i nie weźmiemy tego pod uwagę przy planowaniu celów, to jest duża szansa, że osiągnięcie ich nie przyczyni się do tego, że będziemy bardziej szczęśliwi. A w niektórych sytuacjach może nawet nas od tego oddalić – np. jeżeli w imię celu robimy coś czego nienawidzimy albo zaniedbujemy ważne dla nas obszary życia.

Często dzieje się tak wtedy, kiedy szczęście jest dla nas abstrakcją, czymś czego jeszcze nie zdefiniowaliśmy, a da się. Jeżeli nie wiemy jakie czynniki, działania, sytuacje nas uszczęśliwiają, to nie wpadnie nam nawet do głowy żeby wziąć je pod uwagę przy planowaniu celów.

 

Pamiętam moment w moim życiu parę lat temu, kiedy obudziłam się w weekend, na który celowo nic nie zaplanowałam i… w łóżku było tak ciepło i przyjemnie – nie chciało mi się wstać. Nie tylko dlatego, że było w nim dobrze, ale również dlatego że nie przychodziło mi do głowy nic na co miałabym ochotę, nie miałam motywacji żeby wstać.

Zapaliła mi się lampka w głowie! Wiedziałam co chcę w dłuższej perspektywie, wierzyłam, że te osiągnięcia sprawią, że będę kiedyś szczęśliwa ale nie wiedziałam co mogę zrobić teraz, właśnie w tym momencie żeby czuć się wspaniale.

Leżałam bez motywacji do czegokolwiek.

Wtedy nagle przypomniało mi się coś, co mnie zaciekawiło dzień wcześniej i od razu wstałam żeby wyszukiwać informacji na ten temat. Czułam ciekawość, czułam energię do działania i czułam się z tym bardzo dobrze. Wtedy zrozumiałam, że ciekawość i poznawanie nowych rzeczy są dla mnie niesamowicie ważne dla szczęścia, wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy. Zaczęłam świadomie szukać innych emocji, czynników, sytuacji które sprawiają że czuję się wspaniale. Zaczęłam szukać tego co dla mnie, osobiście oznacza szczęście, a nie co ktoś kiedyś mi powiedział, że potrzebuję.

Pomyślałam sobie o  introwertykach, którzy się uczą od społeczeństwa, że żeby być szczęśliwym trzeba mieć bogate życie towarzyskie, podczas gdy dla nich samotny wieczór z książką jest znacznie przyjemniejszy niż czas w gronie ludzi.

Czynniki dające szczęście są inne dla każdego człowieka. Zaczęłam szukać swoich.

Zachęcam Ciebie Was do tego – zastanówcie się jakie uczucia, sytuacje, działania, czynniki sprawiają że czujecie szczęście i wypiszcie je wszystkie. Może Wam pomóc przywołanie wspomnień kiedy czuliście się szczęśliwi – co w tych sytuacjach co sprawiło, że czuliście się tak wspaniale? Postarajcie się mówić o konkretach, na przykład, zamiast mówić, że czuliście się szczęśliwi na wakacjach pomyślcie, o konkretnych sytuacjach – czy chodzi o spoglądanie na piękny krajobraz, o smakowanie nowej potrawy, o spokój ze względu na brak obowiązków, o dużą ilość nowych wrażeń, o bliskość z rodziną. Postarajcie się kierować tym co czujecie, a nie tym co społecznie jest uważane za pożądane , albo co inni publikują na instagramie;)

 

Kiedy ja znalazłam swoje czynniki to spojrzałam innym okiem na swoje cele i… zauważyłam, że duża część nie zakładała robienia rzeczy czy prowokowania sytuacji, które sprawiają że czuję się szczęśliwa. Osiągnięcie celu miało poprawić jakość mojego życia albo spowodować dużą satysfakcje i do tego przywiązywałam wagę, a nie do tego jak się czuję podczas dążenia do tego celu.

Ten proces często trwa dłużej niż sam moment cieszenia się z sukcesu, więc warto wziąć pod uwagę nie tylko to co jest na szczycie ale również to co nas spotka po drodze, jakie sytuacje, jakie działania, jakie emocje, jak będziemy się czuć podczas wykonywania poszczególnych czynności – w idealnej wersji czy podczas dążenia do celu będziemy prowokowali sytuacje czy wykonywali działania, dzięki którym czujemy się wspaniale.

 

Szczęśliwe życie to suma szczęścia w poszczególnych momentach, a nie ilość medali na ścianie.

Każde dążenie do celu daje Ci więcej niż to co osiągasz – daje Ci całe spektrum sytuacji, emocji, lekcji które spotkasz po drodze.

 

Ci co mnie znają, wiedzą że przed podróżą regularnie ćwiczyłam i kontrolowałam dietę.

W pewnym momencie usłyszałam pytanie, które dało mi dużo do myślenia:

-Po co poświęcasz tyle czasu i energii na odchudzanie skoro wiesz, że ten ideał do którego dążysz jest iluzją. Ideał atrakcyjności kreowany jest przez media i zmienia się z biegiem czasu.

Miał rację, ale pomimo tego nie chciałam zrezygnować z tego celu. Dlaczego? Dążenie do tego celu dawało mi więcej, niż pozbycie się tłuszczu i zdobycie mięśni.

Kiedy widziałam postępy to czułam satysfakcje, endorfiny podczas ćwiczeń znacznie poprawiały mi nastrój, lżejsza dieta powodowała, a że lepiej się czułam.

Dążenie do celu daje Ci więcej, nie tylko to co osiągasz.

Spójrz na swoje dotychczasowe cele i zastanów się co napędzało Cię do działania? Co podczas dążenia do tego celu sprawiało Ci radość, satysfakcje, przyjemność? Czego musisz doświadczać podczas dążenia do celu żeby stwierdzić, że ten proces dał Ci dużo wspaniałych momentów?

Zapisz te rzeczy, najlepiej koło tych czynników które wywołują w Tobie poczucie szczęścia.

Spójrz na to i zastanów się jakie musisz wybrać cele, żeby zwiększyć ilość tych czynników w Twoim życiu.

 

Połącz to później z tym co chcesz osiągnąć i o co zadbać, żeby zwiększyć jakość Twojego życia w dłuższej perspektywie.

Znajdź swoją własną drogę – dla kogoś będzie to bycie tu i teraz, docenienie chwili, dla kogoś pielęgnowanie relacji z bliskimi, a dla kogoś będzie praca po 12h żeby czuć satysfakcje z sukcesów i kolejnych zer na koncie. Żadna z tych dróg nie jest lepsza czy gorsza.

 

Wyjątkowo, treść tego filmu pochodziła z mojego doświadczenia, nie jest oparta na teoriach psychologicznych czy badaniach – ale wierzę że ta perspektywa i to ćwiczenie mogą być dla Ciebie bardzo wartościowe. Jeżeli też tak uważasz to daj sygnał przez łapkę w górę czy komentarz (pod filmem na YouTube). Udostępnij też ten film dalej – być może dzięki temu zainspirujesz znajomych do zmian, które sprawią że będą bardziej szczęśliwi.

Do usłyszenia:)

Chcesz skomentować? Napisz pod filmem na YouTube:)